Brud
Twoje piękne kształty przyciągają wzrok
kiedy płyniesz i rozlewasz się po ulicach
uśmiech rozgrzewa serce i obiecuje
że dzisiejszy dzień będzie zwieńczeniem szczęścia
Tańczyłaś jaskrawa jak iskra
wywołałaś trzęsienie ziemi mojego serca
gdy pierwszy raz mnie objęłaś
a gwiazdy były świadkami
Ty byłaś drogą
Ty byłaś jasnym płomieniem
kiedy moje dni już się kończyły
Czy ty jesteś sercem?
Lecz spod pokrywy ozłoconej
przez liczne grono
wylały się brudne rzeki ohydy
obrzydła i krew i wino
wiele razy kosztowane
Kłamstwo twojej ohydy
jak trucizna powoli wyniszcza
nałożyłaś na mnie swoją skorupę
Komentarze (2)
Bardzo interesujący wiersz, naprawdę. Zmuszający, żeby chwilę nad nim pogłówkować i pozostać. Ślicznie dobierasz słowa, nic nie rzuciło mi się w oczy i nie mam uwag, dlatego zostawiam 5 :)
Faktycznie ciekawe, uwielbiam wiersze, które dają jakiś silniejszy bodziec do myślenia, zmuszają do wysiłku. Raz na czas trzeba te szare komórki uruchomić. Oczywiście 5 ode mnie!:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania