brud nie jest zawsze ten sam

trzymała je przybrudzone

brzęczące a raczej papierowe

gdzieś za stanikiem

 

koło przyspieszonego bicia

 

kiedy było po

pękały znoszone pończochy

kreśląc wąskie tunele

 

stukały obcasy po zakurzonych

ulicach

tak samo brudne jak dłoń żebraka

w rogu ciemnej ulicy

 

tak samo nieczyste

 

a jednak inaczej

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • infelia 2 godz. temu

    Bernadetta12345 - Warto popracować nad tekstem... brudów jak mrówków...

  • Bernadetta12345 godzinę temu

    Taki był zamysł, żeby podkreślić jeszcze, ale dzięki za uwagę pomyślę jeszcze jak wyrazić inaczej🤫😂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania