"Brudna dusza"
Brudna dusza nie rodzi się sama.
Zostaje ubrudzona.
Rękami, które wiedziały, co robią.
Milczeniem, które było tańsze niż odwaga.
Brudna dusza widziała za dużo.
Za wcześnie.
Za blisko.
I już nie wierzy w czystość bez ofiar.
Nie klęka.
Nie przeprasza.
Nie wierzy w rozgrzeszenia sprzedawane hurtowo
tym, którzy mają krew tylko na myślach.
Brudna dusza pamięta,
kto patrzył i nic nie zrobił.
Kto mówił „tak trzeba”.
Kto umywał ręce w cudzym cierpieniu.
Nie pachnie kadzidłem.
Pachnie popiołem po rzeczach,
których nie dało się uratować.
I jeśli jeszcze oddycha —
to nie dlatego, że jest dobra.
Nie z nadziei.
Z pamięci.
Komentarze (8)
piękny tekst i pełen życiowych prawd. 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania