Brudnopis to tylko, wciąż lekcje z życia wzięte
Brudnopis to tylko, wciąż lekcje z życia wzięte
jednak nie wolno być sobą, gdyż rak to rozumie,
że dziś prawda i szczerość to kontrowersje,
dla wielu z nas(wielu mas), wychodzę stąd w drzwiach
nie zamykaj ich bo klucz mam ja.
Wiem, że przy tobie nie wyklinać,
ale pierdolmy te prozy, frazesy i chodźmy się...
stawiam Cię przed samym sobą,
masz pierwsze miejsce, złapię za dłoń zabiorę gdzie lepsze dni,
przy zachodzie słońca,
gdzie w mroku rozbierasz mnie jak słownik(słowik?).
Pokonam demony, nieszczęścia smak,
by rano objąć w ramiona ciszy i miłości smak
kiedy w końcu o Ciebie zawalczę, dam z siebie tyle ile sił mi dał,
uwierz mi nie da się Ciebie nie kochać kurwa mać.
Twój smutek, twój ból jest moim długiem,
chce je zrozumieć więc pokonam mroczne dusze
kiedy wszystko przeminie, obrócimy twarze swe,
wiemy że było warto je mieć.
Gdy wpadnę przez Ciebie w karuzele friendzone,
gdy przed snem marzysz by zabrać go stąd
nie stracę młody lat, by kochać Cię cały ja,
na tę wieść dostajesz blasku połysku cierń.
Nie marnujmy plotek świata,
pokażmy co potrafimy zdziałać,
nie martw się o mój domek,
takich jak ja nie ma już wspomnień,
życie moje przed twoim progiem,
dlaczego ty miła? nie dostrzegać moich blizn,
zaś twoje widoczne w moich oknach od kilku dni.?
[NIE POPRAWIAM NIC] piszę tak jak potrafię jeśli chodzi o (/.,-_[]ąęź)
To moja pierwsza publikacja wiersza, czy tam opowiadania o moim życiu sprzed lat...
namówili znajomi, bym w końcu dzielił się swoimi pisanymi słowami.
ale mówię im, że w takim razie...odsłonie swój charakter, jak widzę ludzi i ile liczą się dla mnie uczućia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania