"Brudny Harry"
Wszystko zdawało się być odpięte,
ostatni guzik fruwał nad kochankami.
Mógł brać wszystkie płoty naraz,
przeszkody bez odbicia ze słów.
Każdy związek donaszał kilka lat,
jak odprasowane spodnie.
Według porządku: najpierw chłód,
potem zdrada i zlodowacenie.
Upodobniał się do idola,
wkładając kowbojki i kapelusz nadstawkę.
Po złapaniu trypra zyskał przydomek Callahana.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania