"Brudny Harry"

Wszystko zdawało się być odpięte,

ostatni guzik fruwał nad kochankami.

Mógł brać wszystkie płoty naraz,

przeszkody bez odbicia ze słów.

 

Każdy związek donaszał kilka lat,

jak odprasowane spodnie.

Według porządku: najpierw chłód,

potem zdrada i zlodowacenie.

 

Upodobniał się do idola,

wkładając kowbojki i kapelusz nadstawkę.

Po złapaniu trypra zyskał przydomek Callahana.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Piotrek P. 1988 godzinę temu
    Ha ha ha ha ha 😆, dobre! 5, pozdrawiam. 😄
  • Bettina godzinę temu
    Heh
  • Bettina godzinę temu
    Ożywiające
  • Dusza_boli
    Ciężko wytrzymać własną pozę. W końcu każdy gest twardości kończy się rozpięciem. Świetny wiersz!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania