"Brudny Harry"

Wszystko zdawało się być odpięte,

ostatni guzik fruwał nad kochankami.

Mógł brać wszystkie płoty naraz,

przeszkody bez odbicia ze słów.

 

Każdy związek donaszał kilka lat,

jak odprasowane spodnie.

Według porządku: najpierw chłód,

potem zdrada i zlodowacenie.

 

Upodobniał się do idola,

wkładając kowbojki i kapelusz nadstawkę.

Po złapaniu trypra zyskał przydomek Callahana.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Piotrek P. 1988 7 mies. temu

    Ha ha ha ha ha 😆, dobre! 5, pozdrawiam. 😄

  • Bettina 7 mies. temu

    Heh

  • Bettina 7 mies. temu

    Ożywiające

  • Dusza_boli 7 mies. temu

    Ciężko wytrzymać własną pozę. W końcu każdy gest twardości kończy się rozpięciem. Świetny wiersz!

  • TseCylia 7 mies. temu

    Oj, dobre!

  • Grain 7 mies. temu

    dzięki

  • Sokrates 7 mies. temu

    Dowcipne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania