Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Brunet

Brunet wieczorową porą.

Liże czarny grzebień jego włosy,

idzie czarny fryc przez ulicowe bloki.

Maskuje swoją twarz w cieniu bruku.

Macha rękoma bo muzyka mu każe.

Brunet wieczorową porą.

Zatrzymuje się samochód.

Szyba opada

jak uderzona szczęka.

Skierowana dziura z czernią

w oczy bruneta spogląda.

Beng beng.

Opadła i jego szczęka.

Padał brunet wieczorową porą.

Kończy się jego piosenka.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania