Brunicz/dyptyk
Bruno
zakręciłeś bąkiem do podłogi
obrus na wyrost
ze mną przy końcu talerza
a najlepsze dla babci
spacer ulicą
bez sklepów
samolocik
byłeś oblatywaczem krótkich sklepów
po obu stronach ulicy Bohaterów Getta
wynalazcą grzybów słodyczowych
w lesie kartkowanym przed snem
odlatując na przyrastającej ciekawości
obiecanym w kolekturze lotto samolotem
a po przestawieniu się na placu zabaw
znudzonej dziewczynce
babcia trzymała ciebie za rękę
chroniąc balonik w jej zasięgu
Komentarze (14)
Nieco bełkotliwie.
Jak zwykle.
Bąki babci
Niesmaczne
Morrus wielki analityku
https://www.bing.com/images/search?q=b%c4%85czek&qpvt=baczek&form=IGRE&first=1&tsc=ImageBasicHover
Pamiętam, były kiedyś takie bąki do zabawy, kręcił się jak szalony. Fajnie wyglądał, kolorowy, mienił się, dla dzieci frajda. To opis dzieciaczka przebywającego u dziadków i spacerek z babcią. Dobrze odczytuję?
Wstaw jakiś tekst, obadamy. bo co jesteś najwyżej sfrustrowanym trollem.
Dobrze. Pracujący rodzice zostawiali go u nas kiedy chorował. Pytany o to kiedy znów przyjedzie, odpowiadał: jak będę chory.
No, ten bąk i samolociki mnie nakierowały... fajny wiersz. 5
Jak był zdrowy chodził pewnie do przedszkola. Rodzice do pracy.
Chodził do pracy razem z mamą przedszkolanką.
To fajnie miał, ale pewnie do dziadków też lubił przyjeżdżać?
Tak. Wtedy to sam pilnował czasu podawania leków i prosił nas, żebyśmy powiedzieli rodzicom, że był grzeczny. Ma 8,5 roku gra na gitarze, jest harcerzem, ma swoje zwierzątko, młodszą zazdrosną o niemal wszystko siostrę/ Nie służy mu nauka zdalna i rzadkie/z konieczności/ odwiedziny.
Gra na gitarze - super. Ale zdolny... ciekawe, kiedy i czy w ogóle ten koronawirus padnie wreszcie. Coraz ciężej to znosić, wszystkim.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania