brylantowe oko
mam spojrzenie,
które tnie świat —
jestem żądłem utkanym ze światła.
moje brylantowe oko
nie migoce —
ono filtruje obraz
z intencji.
nie płaczę.
łzy zostawiam
tym, którzy jeszcze
wierzą w szkło
nieskalane dotykiem.
patrzysz —
i myślisz,
że to odbicie.
byłam szeptem
za taflą lustra,
zanim ktoś
wymyślił odbicie.
kiedy się do mnie zbliżasz,
próbujesz być wersją,
która nie istnieje
po zmroku.
patrz na mnie dłużej —
a zobaczysz siebie
bez skóry,
bez roli,
bez ratunku.
nie odbijam urody.
odkładam ją
na chłodną półkę pamięci,
aż przestaniesz ją nieudolnie
nosić.
jestem lustrem,
które nigdy nie pyta,
jestem elegancją
brylantu
wbitego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania