Brzemię
Gdy przychodzi życia jesień
Więcej czasu tracisz na nic
Wolniej robisz wiele rzeczy
Nie przekraczasz nowych granic.
Dziś już nie chcesz lub nie możesz
Dziś niczego już nie musisz
I choć czujesz się nie gorzej
Lat młodości nie przywrócisz.
Nie ulegasz już pokusie
Aby zrobić coś z głupoty
Robisz wszystko po namyśle
Nie wdając się w kłopoty.
Bagaż życia, doświadczenie
Z błędów wcześniej popełnionych
Tworzy swoiste brzemię
Już nie jesteś postrzelony.
Lecz czasami, w głębi duszy
Chciałbyś wrócić w świat miniony
Niebo, ziemię znów poruszyć
Poczuć siłę, być szalonym.
Komentarze (2)
Barmaria - nie wdając się w kłopoty
Poprawiłam wg Twojej sugestii. Wielkie dzięki:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania