Brzemię

Gdy przychodzi życia jesień

Więcej czasu tracisz na nic

Wolniej robisz wiele rzeczy

Nie przekraczasz nowych granic.

 

Dziś już nie chcesz lub nie możesz

Dziś niczego już nie musisz

I choć czujesz się nie gorzej

Lat młodości nie przywrócisz.

 

Nie ulegasz już pokusie

Aby zrobić coś z głupoty

Robisz wszystko po namyśle

Nie wdając się w kłopoty.

 

Bagaż życia, doświadczenie

Z błędów wcześniej popełnionych

Tworzy swoiste brzemię

Już nie jesteś postrzelony.

 

Lecz czasami, w głębi duszy

Chciałbyś wrócić w świat miniony

Niebo, ziemię znów poruszyć

Poczuć siłę, być szalonym.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • infelia godzinę temu

    Barmaria - nie wdając się w kłopoty

  • Barmaria godzinę temu

    Poprawiłam wg Twojej sugestii. Wielkie dzięki:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania