dziewczynka na huśtawce
brzydzę się tej dziewczyny z sąsiedztwa
głód w jej oczach wygląda jak tęczówki dziecka
kiedy nabierają barwy
bezwstydna mimika twarzy i taniec
bezustanny ruch ust jakby spijały gorący pot
który spływa po piersiach nabrzmiałych od dotyku
pachnie latem, czuję pod stopami stukot jej obcasów
siedzimy razem na połamanej ławce
w parku przechodnie odwracają głowy
od osoby mówiącej do siebie
patrzymy jak woda z fontanny obmywa nasze stopy
moja krew zabarwiona granatem ośmiornicy
spływa na jej lniane włosy
chcesz mnie zostawić na skałach wśród muszli
jedna z nich będzie domem
ciepłą przystanią aż znów zabierze ją przypływ
Komentarze (36)
Tematyka ciężka jak cholera... 10
A to jest czerwony samochód pomalowany na czerwono. :)
Bardzo dobry wiersz. 5
Też polecam!
NO!
Życie to nie są rekwizyty, ich przesy, do wypisania ..... ze swojgo tekstu.
Wsobne pisanie, w którym autorka się gubi,
o czytaczach nie wspomnę.
Czasem wystarczy dodatkowe słowo, zwrot np. to przypomina
Na końcu mojego cierpienia
były drzwi.
Wysłuchaj mnie: to, co nazywasz śmiercią
Wspominam.
Nad głową hałasy, poruszają się gałęzie sosny.
Potem nic. Wyblakłe słońce drży na wyschniętym polu
To jest straszne ocaleć jako świadomość zakopana w ciemnej ziemi.
Wtedy to się skończyło: to, czego się boisz,
będąc duszą
i niezdolny aby mówić, używasz niespodziewanie, sztywna ziemia trochę się zapada.
I wzięłam to za ptaki buszujące w krzakach.
Ty, który nie pamiętasz przejście z innego świata, mówię ci, że mogę mówić znowu: cokolwiek powraca z niepamięci powrotów aby odnaleźć swój głos:
z środka mojego życia wytryska wielka fontanna, ciemnoniebieskie cienie na lazurowej wodzie morskiej
z powrotów niepamięci
ze środka mojego życia wytryskują fontanną ciemnoniebieskie cienie na wodzie morskiej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania