dziewczynka na huśtawce

brzydzę się tej dziewczyny z sąsiedztwa

głód w jej oczach wygląda jak tęczówki dziecka

kiedy nabierają barwy

 

bezwstydna mimika twarzy i taniec

bezustanny ruch ust jakby spijały gorący pot

który spływa po piersiach nabrzmiałych od dotyku

 

pachnie latem, czuję pod stopami stukot jej obcasów

siedzimy razem na połamanej ławce

w parku przechodnie odwracają głowy

od osoby mówiącej do siebie

 

patrzymy jak woda z fontanny obmywa nasze stopy

moja krew zabarwiona granatem ośmiornicy

spływa na jej lniane włosy

 

chcesz mnie zostawić na skałach wśród muszli

jedna z nich będzie domem

 

ciepłą przystanią aż znów zabierze ją przypływ

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (36)

  • Pulinaaa pół roku temu

    Siedzisz z kobieta ktorej nie lubisz?ale falsz!

  • Marzena pół roku temu

    Nie zrozumiałaś. Dla mnie ten wiersz jest ważny. Jacek Dehnel jakby go wyśmiał. Napisałam go bo czytałam wiersze Louise Gluck. Ona też wciąż próbowała jakoś zrozumieć siebie.

  • Pulinaaa pół roku temu

    No jakos nie zrozumiałam chyba pierwszy raz

  • Grafomanka pół roku temu

    Ona nie siedzi z kobietą, ona siedzi sama...

  • o nim pseud pół roku temu

    Odejść od kogoś, kogo się nie lubi — nie jest takie łatwe, gdy w jednym ciele...

  • Grafomanka pół roku temu

    o nim pseud, ty jesteś ciele...

  • o nim pseud pół roku temu

    Grafomanka A ty dobra i świetna :)

  • o nim pseud pół roku temu

    Grafomanka bo dwie matki...?

  • Marzena pół roku temu

    o nim pseud sęk w tym że nie o lubienie tutaj chodzi, ona ją lubi

  • o nim pseud pół roku temu

    Marzena Czyli, problemu tak naprawdę nie ma. Milego dnia życzę :)

  • Marzena pół roku temu

    o nim pseud problem jest. na końcu jakby na chwilę jest lepiej ale to tylko chwila :)

  • Grafomanka pół roku temu

    To dobry wiersz i świetnie napisany, poprowadzony niemal za rączkę. Warsztatu można Ci pozazdrościć...

    Tematyka ciężka jak cholera... 10

  • o nim pseud pół roku temu

    To dobry wiersz i świetnie napisany.

    A to jest czerwony samochód pomalowany na czerwono. :)

  • o nim pseud pół roku temu

    Skoro wiersz jest „dobry”, to zazwyczaj zakłada się, że jest też „świetnie napisany”

  • Marzena pół roku temu

    Miło że jesteś: :) dziękuję

  • Marzena pół roku temu

    To dla Grafomanki

  • Vampire Fangs pół roku temu

    Napisałaś trudny w interpretacji wiersz o rozstaniu, biedzie, odrzuceniu, samotności oraz bezradności. Za pomysł i inteligentne wykonanie daję Ci 5😉 Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem Twój wiersz. Pozdrawiam serdecznie😉

  • Marzena pół roku temu

    Napisałam o sobie.

  • Mona Demona pół roku temu

    Ciekawy obraz rozszczepienia. Przypomina mi trochę obraz Dwie Fridy.

    Bardzo dobry wiersz. 5

  • Marzena pół roku temu

    Dziękuję właśnie maluję obraz :)

  • Dusza_boli pół roku temu

    Każda fraza pulsuje, zachwyca i niepokoi jednocześnie. Piękne.

  • Marzena pół roku temu

    To bardzo miłe i dla mnie ważne. Dziękuję

  • Starszy Woźny pół roku temu

    William Gibson, - "Dwoje na Huśtawce"
    Też polecam!
    NO!

  • Marzena pół roku temu

    Może i ciekawe a z kim Ty masz ochotę się pobujać 🙂🤪

  • Grain pół roku temu

    Gdzie fontanna, gdzie pływy morza.
    Życie to nie są rekwizyty, ich przesy, do wypisania ..... ze swojgo tekstu.
    Wsobne pisanie, w którym autorka się gubi,
    o czytaczach nie wspomnę.

  • Marzena pół roku temu

    No dobrze, ale mam wrażenie że piszesz jakby o sobie :)

  • Grain pół roku temu

    Marzena, fakt, nie znam się na ośmiornicach z fontanny

  • Marzena pół roku temu

    Grain z tą krwią to ja mam uraz. A fontanna to jakby marzenie o lekkości. Woda jeśli jest spokojna daje ukojenie a ciemna krew, to strach. Mój mąż miał zanik naczyń krwionośnych. Ja też mam problemy. Jak pisałam to ich nie było.

  • Grain pół roku temu

    Marzena, rozumiem, ale jestem zwolennikiem logik w pisaniu.
    Czasem wystarczy dodatkowe słowo, zwrot np. to przypomina

  • Marzena pół roku temu

    Dziki Irys

    Na końcu mojego cierpienia
    były drzwi.
    Wysłuchaj mnie: to, co nazywasz śmiercią
    Wspominam.
    Nad głową hałasy, poruszają się gałęzie sosny.
    Potem nic. Wyblakłe słońce drży na wyschniętym polu
    To jest straszne ocaleć jako świadomość zakopana w ciemnej ziemi.
    Wtedy to się skończyło: to, czego się boisz,
    będąc duszą
    i niezdolny aby mówić, używasz niespodziewanie, sztywna ziemia trochę się zapada.
    I wzięłam to za ptaki buszujące w krzakach.
    Ty, który nie pamiętasz przejście z innego świata, mówię ci, że mogę mówić znowu: cokolwiek powraca z niepamięci powrotów aby odnaleźć swój głos:
    z środka mojego życia wytryska wielka fontanna, ciemnoniebieskie cienie na lazurowej wodzie morskiej

  • Marzena pół roku temu

    No widzisz Grain ta poetka Louise Gluck też potknęła się w swojej twórczości o fontannę. Nie żebym ja ją kopiowała Szczerze to właśnie teraz przeczytałam dokładnie jej wiersz, bo musiałam przepisać do notatnika. :) i powiedz co jej odbiło z tymi ciemnoniebieskimi cieniami i jeszcze sobie dodała lazurową wodę morską 🙂 a może jeszcze mogła dodać ośmiornicę 😂 ale nie. Jej wystarczyło taplanie się w fontannie że niby to lazurowe wybrzeże już sama nie wiem. A może chciałaby po śmierci... ja się śmieję a tutaj taki poważny literacki nienaganny wiersz.

  • Grain pół roku temu

    drży nad wychniętym polem

    z powrotów niepamięci

    ze środka mojego życia wytryskują fontanną ciemnoniebieskie cienie na wodzie morskiej

  • TseCylia pół roku temu

    "chcesz mnie zostawić na skałach wśród muszli" - może źle sobie interpretuję, ale ta fraza do bólu.... w tym przejmującym do szpiku wierszu.

  • Marzena pół roku temu

    Dziękuję. Czasem sama dziwne się czuję jak to czytam

  • Marzena pół roku temu

    Dziwnie

  • Jimmy pół roku temu

    Marzena - bardzo lubię Twoje wiersze ❤️💪

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania