dziewczynka na huśtawce
brzydzę się tej dziewczyny z sąsiedztwa
głód w jej oczach wygląda jak tęczówki dziecka
kiedy nabierają barwy
bezwstydna mimika twarzy i taniec
bezustanny ruch ust jakby spijały gorący pot
który spływa po piersiach nabrzmiałych od dotyku
pachnie latem, czuję pod stopami stukot jej obcasów
siedzimy razem na połamanej ławce
w parku przechodnie odwracają głowy
od osoby mówiącej do siebie
patrzymy jak woda z fontanny obmywa nasze stopy
moja krew zabarwiona granatem ośmiornicy
spływa na jej lniane włosy
chcesz mnie zostawić na skałach wśród muszli
jedna z nich będzie domem
ciepłą przystanią aż znów zabierze ją przypływ
Komentarze (36)
Siedzisz z kobieta ktorej nie lubisz?ale falsz!
Nie zrozumiałaś. Dla mnie ten wiersz jest ważny. Jacek Dehnel jakby go wyśmiał. Napisałam go bo czytałam wiersze Louise Gluck. Ona też wciąż próbowała jakoś zrozumieć siebie.
No jakos nie zrozumiałam chyba pierwszy raz
Ona nie siedzi z kobietą, ona siedzi sama...
Odejść od kogoś, kogo się nie lubi — nie jest takie łatwe, gdy w jednym ciele...
o nim pseud, ty jesteś ciele...
Grafomanka A ty dobra i świetna :)
Grafomanka bo dwie matki...?
o nim pseud sęk w tym że nie o lubienie tutaj chodzi, ona ją lubi
Marzena Czyli, problemu tak naprawdę nie ma. Milego dnia życzę :)
o nim pseud problem jest. na końcu jakby na chwilę jest lepiej ale to tylko chwila :)
To dobry wiersz i świetnie napisany, poprowadzony niemal za rączkę. Warsztatu można Ci pozazdrościć...
Tematyka ciężka jak cholera... 10
To dobry wiersz i świetnie napisany.
A to jest czerwony samochód pomalowany na czerwono. :)
Skoro wiersz jest „dobry”, to zazwyczaj zakłada się, że jest też „świetnie napisany”
Miło że jesteś: :) dziękuję
To dla Grafomanki
Napisałaś trudny w interpretacji wiersz o rozstaniu, biedzie, odrzuceniu, samotności oraz bezradności. Za pomysł i inteligentne wykonanie daję Ci 5😉 Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem Twój wiersz. Pozdrawiam serdecznie😉
Napisałam o sobie.
Ciekawy obraz rozszczepienia. Przypomina mi trochę obraz Dwie Fridy.
Bardzo dobry wiersz. 5
Dziękuję właśnie maluję obraz :)
Każda fraza pulsuje, zachwyca i niepokoi jednocześnie. Piękne.
To bardzo miłe i dla mnie ważne. Dziękuję
William Gibson, - "Dwoje na Huśtawce"
Też polecam!
NO!
Może i ciekawe a z kim Ty masz ochotę się pobujać 🙂🤪
Gdzie fontanna, gdzie pływy morza.
Życie to nie są rekwizyty, ich przesy, do wypisania ..... ze swojgo tekstu.
Wsobne pisanie, w którym autorka się gubi,
o czytaczach nie wspomnę.
No dobrze, ale mam wrażenie że piszesz jakby o sobie :)
Marzena, fakt, nie znam się na ośmiornicach z fontanny
Grain z tą krwią to ja mam uraz. A fontanna to jakby marzenie o lekkości. Woda jeśli jest spokojna daje ukojenie a ciemna krew, to strach. Mój mąż miał zanik naczyń krwionośnych. Ja też mam problemy. Jak pisałam to ich nie było.
Marzena, rozumiem, ale jestem zwolennikiem logik w pisaniu.
Czasem wystarczy dodatkowe słowo, zwrot np. to przypomina
Dziki Irys
Na końcu mojego cierpienia
były drzwi.
Wysłuchaj mnie: to, co nazywasz śmiercią
Wspominam.
Nad głową hałasy, poruszają się gałęzie sosny.
Potem nic. Wyblakłe słońce drży na wyschniętym polu
To jest straszne ocaleć jako świadomość zakopana w ciemnej ziemi.
Wtedy to się skończyło: to, czego się boisz,
będąc duszą
i niezdolny aby mówić, używasz niespodziewanie, sztywna ziemia trochę się zapada.
I wzięłam to za ptaki buszujące w krzakach.
Ty, który nie pamiętasz przejście z innego świata, mówię ci, że mogę mówić znowu: cokolwiek powraca z niepamięci powrotów aby odnaleźć swój głos:
z środka mojego życia wytryska wielka fontanna, ciemnoniebieskie cienie na lazurowej wodzie morskiej
No widzisz Grain ta poetka Louise Gluck też potknęła się w swojej twórczości o fontannę. Nie żebym ja ją kopiowała Szczerze to właśnie teraz przeczytałam dokładnie jej wiersz, bo musiałam przepisać do notatnika. :) i powiedz co jej odbiło z tymi ciemnoniebieskimi cieniami i jeszcze sobie dodała lazurową wodę morską 🙂 a może jeszcze mogła dodać ośmiornicę 😂 ale nie. Jej wystarczyło taplanie się w fontannie że niby to lazurowe wybrzeże już sama nie wiem. A może chciałaby po śmierci... ja się śmieję a tutaj taki poważny literacki nienaganny wiersz.
drży nad wychniętym polem
z powrotów niepamięci
ze środka mojego życia wytryskują fontanną ciemnoniebieskie cienie na wodzie morskiej
"chcesz mnie zostawić na skałach wśród muszli" - może źle sobie interpretuję, ale ta fraza do bólu.... w tym przejmującym do szpiku wierszu.
Dziękuję. Czasem sama dziwne się czuję jak to czytam
Dziwnie
Marzena - bardzo lubię Twoje wiersze ❤️💪
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania