Budka
Budka dla ptaków — w środku pisk.
Trzeszczą zwoje mózgowe.
Za dużo nas w jednej klasie — myślę sobie.
Trzeszczą rzędy krzeseł
pod nieopierzonymi ciałami.
Patrzę — strącają następny domek z drzewa.
Za mało ptaszków rodzi się — tłumaczą.
Gryzmolę pazurem ptasim:
czemu nie zmniejszą liczby kurcząt
w każdej klasie.
Reszta pójdzie do domku
co z drzewa właśnie spadł.
Cisną nas jak chów klatkowy.
Ja nie zniosę w tych warunkach jaja.
Pisk wydała nauczycielka —
ja już z wami nie wytrzymam!
Tej Pani zaraz żyłka strzeli.
Czy ktoś to ogarnia!
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania