budynek
_____________________________
_____________________________
_____________________________
niestabilny budynek
opustoszały
powiedz słowo
rozpadnie się
_____________________________
_____________________________
_____________________________
_____________________________
_____________________________
_____________________________
niestabilny budynek
opustoszały
powiedz słowo
rozpadnie się
_____________________________
_____________________________
_____________________________
Komentarze (42)
Domek z kart :)
Dobrze czy źle? :)
Skryty Dobrze, żeby zburzyć domek z kart wystarczy dmuchnąć. Kula do burzenia też się sprawdzi, pod znaczeniem słowa. Mają wielką siłę, mogą budować albo rujnować.
Jeden z Twoich lepszych wierszy według mnie. :)
Szudracz Dzięki! Pozdrawiam!
Siedem wyrazów. Ładnie i odważnie. Już mówiłem, że szanuję minimalizm.
Kojarzy mi się ze slynnym, dla mnie magicznym dziełem:
PODWALINY
"Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się.
Teraz budując, zacznę
Od dymu z komina."
Naprawdę, na te wody mnie niesie.
Nie znałem. Dzięki za odwiedziny! Pozdro!
Może Can znasz i możesz polecić jakiegoś twórcę piszącego miniatury?
Trzeba zachować ciszę.
Czasem tak się sypie coś, co nie ma mocnych fundamentów. Dlatego budujmy na prawdzie.
Pozdrawiam świątecznie
Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam!
Ma to coś. Czasem nie trzeba dużo słów. Pozdrawiam
Dziękuję! Pozdrawiam również!
heh, niezły trik z tymi kreskami. Może trochę niepoprawne i psujące to i owo, ale doceniam artyzm, bo tekst to nie tylko litery, ale też znaki i to niekoniecznie interpunkcyjne.
Nieeee, ignoruj te kreski. One są tylko po to, by z głównej niezlatywało.
bardzo wymowne jak na 7 słów. ;>
Dzięki! Pozdrawiam!
przypomina zeszyt w trzy linię dla młodszych klas.
buda z budy Nek.
nawet mi się podoba.
Jak pisałem wyżej, linię są tylko po to, żeby nie spadło z głównej. Dzięki za wizytę!
Skryty, wiem, wcześniej już to pisałeś, pod innym tekstem.
Nie przeszkadza mi to, nie żalę się, tylko podstawówka mi się przypomniała. Taki sentyment.
Aisak Wolę skorygować na wszelki ;)
Kruchość. Słabość. Tak nie wiele potrzeba ludziom i nie tylko, aby się "rozpadli"...
Jedno zdanie, jedno słowo, które ma początek w myśli pełnej premedytacji, niszczy pieczołowicie "zbudowane" życie...
Piąteczka za prawdę i uświadomienie mocy słowa, pozdrawiam :-)
Słowa bolą bardziej niż pięście! Pozdrawiam!
Betti, zajrzała byś tu?
*zajrzałabyś
Ten niestabilny budynek kojarzy mi się z psychiką ludzką, którą można zachwiać jednym słowem. Mam jeszcze pojechać wyobraźnią?
Chętnie przeczytam :) A podoba się?
Skryty nie podoba mi się, bo ja jestem silną jednostką. Nad słabością należy pracować, to tak, jak ze sportem, prawda?
betti Jednak czasami słabość jest od nas niezależna. Mój przykład: kolano skoczka i ogólnie rozwalone kolana. Nie mogę biegać za długo, bo kolana siadają. Nawet jak nad tym będę pracował, to i tak do końca życia będzie to moja słabość. Tak samo czyjeś słowo może być zawsze naszą słabością, nie ważne, ile będziemy pracować.
Skryty widzisz i tu potrzebna logika. Wiesz, że słabe kolano, znasz swoją słabość, trzeba poszukać siły w czymś innym... Rozumiesz?
betti Tak, jednak słabość dalej nie znika.
Skryty znika, kiedy ją poznajesz, oceniasz swoje możliwości, szukasz innych rozwiązań. Już wiesz, że sport odpada więc myślisz nad tym, w czym jeszcze jesteś dobry. Na tym się skupiasz.
betti Wtedy twoją słabością jest to, że musisz odrzucić jedną miłość. To boli, nawet jeśli to głupie kolano, bo nie jest to w pełni twoja decyzja. No ale to widać, że mamy inny pogląd na świat.
Skryty dlaczego nazywasz to słabością? Słabością byłoby trzymać się tego, jak pijany płotu. Siłą jest znaleźć inne rozwiązanie.. Trzymałbyś się miłości, o której wiesz, że nie masz żadnych szans? Dla mnie, to głupota. .
betti Bo dla mnie słabości nie da się pozbyć. Według mnie można ją "zaretuszować", ale jeśli nie mogę czegoś wykonać, jest to słabością (tym bardziej, że nie można za bardzo nic z tym zrobić).
Skryty to skoro nie można nic z tą konkretną słabością zrobić, to jaki sens przy niej trwać. Przecież narażasz się wtedy na kolejne rozczarowania i ból. Właśnie siłą jest zdać sobie z tego sprawę i poszukać w sobie innych możliwości. Za chwilę ręcznie Ci zacznę tłumaczyć...
betti zdaję sobie z niej sprawę i po Mistrzostwach Polski chcę przejść na rekreacje, bo boję się o dalszy stan moich kolan. Jednak ta słabość dzięki temu nie zniknie.
betti nie zrozumiemy się, bo mamy inną definicję zniknięcia/zwalczenia słabości
Skryty no tak, Ty je pielęgnujesz ja z nimi walczę. Taka różnica. Idę spać, bo żeś zmęczył mnie okrutnie... Dobrej nocy.
betti staram się dostosować do nich, dobranoc.
Ma to w sobie coś, co można zrozumieć, zinterpretować dwojako. Ja pomyślałam o związku, który został poddany próbie i jedno nietrafne słowo może spowodować jego rozpad.
Takie pierwsze skojarzenie.
Podoba mi się. Ciężko napisać w tak krótkim tekście tyle informacji, brawo.
ode mnie 5 :)
Dzięki! Pozdrawiam!
Niestabilny budynek kojarzy mi się z zamkiem zbudowanym na piasku lub ideą, która nie sprawdziła się w rzeczywistości. Smutny wydźwięk wiersza, ale niestety trafny. Pozdrawiam!
Tak, o tym mniej więcej myślałem. Na początku był to pomysł na tekst, ale nie umiałem myśli pociągnąć.
Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania