Budzenie
Nie szukałam jej w księgach,
Ani w ogniach obcych ścieżek.
Ona przyszła spod skóry —
Z dzikiego tańca.
Nagle: „to ja”,
W odbiciu lustra.
Znaki przyfrunęły —
W zdaniach, w spojrzeniach.
I teraz —
„Wiem, kim jestem.
Wiem, dokąd dążę.”
Nie jako cel,
Ale jako obecność.
To nie koniec—
To początek,
Synchroniczne światło
W środku mnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania