Bukolika

Weekend siedzę w ogrodzie

Bujak niebo

W krzaku pszczoła mi bzyka

Wiatr mi dupsko owiewa

Nabiłem faję i pykam

 

Ja cię gnoju zabiję

Krzyk to z działki tu obok

I zaraz się tłuką butelki

Piwa łyk pociągnąłem

I nosem puszczam bąbelki

 

Ktoś włączył piłę tarczową

Rzeza dechy i kołki

W piątek wieczorem to szmata

A co mi tam myślę dam rady

Puściłem bąka niech lata

 

Z oddali wyje karetka

Gdzieś bliżej warkot kosiarki

I co ja biedny mam począć

Właśnie zaczął się weekend

I muszę kurwa odpocząć

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania