Bukolika
Weekend siedzę w ogrodzie
Bujak niebo
W krzaku pszczoła mi bzyka
Wiatr mi dupsko owiewa
Nabiłem faję i pykam
Ja cię gnoju zabiję
Krzyk to z działki tu obok
I zaraz się tłuką butelki
Piwa łyk pociągnąłem
I nosem puszczam bąbelki
Ktoś włączył piłę tarczową
Rzeza dechy i kołki
W piątek wieczorem to szmata
A co mi tam myślę dam rady
Puściłem bąka niech lata
Z oddali wyje karetka
Gdzieś bliżej warkot kosiarki
I co ja biedny mam począć
Właśnie zaczął się weekend
I muszę kurwa odpocząć
Komentarze (2)
miebo?
Literówka dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania