Bułki

Poszedłem do sklepu by kupić sobie bułeczkę. Sprzedawca zapytał jaką chcę bułeczkę. Odparłem, że dobrze wypieczoną bułeczkę. Sprzedawca wąsaty zaklął z cicha, gdyż posiadał same czerstwe bułeczki. Oczy mi dęba stanęły. Jak to, zapytałem, co tam ma być do cholery. Wąsacz począł nerwowo kręcić nóżką a mnie cierpliwpść kończyła się. No mów coś, ponaglałem mężczyznę, bo spieszno było do dentysty. W końcu dał mi bułkę za trzydzieści groszy, czerstwą, złą, okropną. Wziąłem ją, zważyłem w dłoni, i rzuciłem w kierunku faceta. To był tak zwany headshot. Padł (czy trupem to nie wiem), ale serce moje szybciej zabiło. Czym go zabił? - przelatywały szybkie myśli przez łeb. Uciekłem z tego sklepu pełen złych myśli.

Szedłem chodnikiem i tak rozkminiałem: a nóż widelec psiarskie zajadą i mnie na za dupę, albo co, trzeba wiać, ale gdzie? Nabyłem mapę Polski. Rozłożyłem i patrzę: tu Kaszuby, tam góry, tam znów Śląsk, Bożej Jedyny, gdzie mam wiać? Nagle napatoczyła się jakaś baba, i tak mi ni z gruchy, ni z pietruchy: jedź pan do Mehiko siti, tam będziesz bezpieczny. Ja tak na nią popatrzyłem jak na debilkę jaką, a że miałem w kieszeni jeszcze jedną czerstwą bułeczkę, tom ją tą bułeczką trzasnął w czaszkę. Padła (czy trupem to nie wiem), i tak dalej rozkminiam w panice niemałej: co robić, co robić , co robić, przecie do więzienia pójdę, po mydełko schylać się będę, no nie, no nie może tak być. Wyciągnąłem z kieszeni trzecią czerstwą bułeczkę, i żem nią sobię w czółko, wcześniej przeżegnawszy się. Padłem, zaraz koło tamtej baby.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Pan Buczybór 12.12.2020

    O, jak dawno cię tu nie było...
    Super opowiadanko. Możnaby jedynie parę rzeczy doszlifować, ale w sumie taka drobna niedoskonałość też dodaje uroku i klimatu tej opowieści. Ogólnie psychodeliczne w bardzo spoko sposób.
    Pozdro

  • jagodolas 12.12.2020

    Dzięki Pan Bucz, tak ze mnie wylazło dziś z rana to tekściwo, ni z gruchy, ni z pietruchy

  • Anonim 12.12.2020

    No, niezłe opowiadanko. Odjechane. Czyli miałeś w pewnym momencie przy sobie bibułkę? ;)

    Pozdrawiam.

  • jagodolas 12.12.2020

    Anton, tak, w bibułce mialem bułeczkę. Dzięki!

  • Anonim 12.12.2020

    jagodolas
    chodziło mi o podwójną bułkę (bibułkę), bo przecież dwie bułki miałeś. ;)

  • jagodolas 12.12.2020

    Antoni Grycuk kurczę , fajne skojarzenie, bibułka - podwójna bułka, aż szkoda że tego nie wymyśliłem sam

  • LBnDrabble 12.12.2020

    Zapraszamy do wzięcia udziału w Bitwie na Drabble:
    https://www.opowi.pl/forum/serdecznie-zapraszamy-do-wziecia-udzialu-w1349/
    Temat główny: Jaskinia
    Temat dodatkowy: Skaza czy skarb (dar)
    Wybieramy jeden, lub drugi lub obydwa. Wybór należy do ciebie.
    Piszemy do 17.12.2020 do północy.
    Liczymy na Ciebie!!!
    Literkowa.

  • Piotrek P. 1988 13.12.2020

    Bardzo zabawne opowiadanie. Taka czarna komedia w oparach absurdu. 5, pozdrawiam :-)

  • jagodolas 14.12.2020

    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania