Bursztyn

Bursztyn w twoich oczach,

rozpuszcza się.

Spływają dni jak długie wieczory.

Płyną dwa strumienie,

pomiędzy nimi nic.

Nurt niesie opadły liść,

na wpół żywe wspomnienie.

Niemoc znika za zakrętem

jak łódka bez sternika.

Otwarte okno wpuszcza nowy dzień,

nieznany ci.

Wysycha rzeka,

w piasku bursztyn lśni.

Znów mieni się w twoich oczach.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Daro1333 rok temu

    Wielbiciel dzisiaj zaspał, przypominam, rekord to 12 minuta, popraw się, dziś nie będzie saszetki, myszkę musisz sobie upolować.

  • Wiersz wspominający najlepsze lata nadmorskich piosenek z prlowskich. W cichym szlochaniu autora nad naturalizmem przemijania, co powiększającą łysiną pezypomina mu o tym.

  • Daro1333 10 miesięcy temu

    A jednak te włosy haha, mi ich nie brakuje. Zabolało, biedactwo.

  • Grafomanka 10 miesięcy temu

    i tu nie...

  • Daro1333 10 miesięcy temu

    Dlaczego, tak mnie zaniedbujesz?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania