Burza
Zabrzmiały chmury-jak krzyk bez słów.
Wiatr przegania liście z dróg.
Deszcz bił o dachy, szarpał szkło.
Jakby chciał zerwać ze mnie zło.
I nagle- cisza, kropla, blask.
Jakby lżej- znowu ja.
Zabrzmiały chmury-jak krzyk bez słów.
Wiatr przegania liście z dróg.
Deszcz bił o dachy, szarpał szkło.
Jakby chciał zerwać ze mnie zło.
I nagle- cisza, kropla, blask.
Jakby lżej- znowu ja.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania