Poprzednie części: burza
burza
na pustej ulicy
deszczowe miasto
spływa w przestrzeni iluzji
w smugach zmierzchu
ciemność błądzi między oknami
ludzka twarz brzmi znajomo
szczególnie na psim spacerze
przemoczone tramwaje
wiszą na ostatniej pętli
mijamy się suchą stopą
wezbrane niebo dryfuje między piorunami
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania