Burza
Nie chcę się już bać
Pochmurnych dni i burz
Ciemnych pomieszczeń i głuchej ciszy
Nie chcę wracać wspomnieniami do nocy
Kiedy dachy nam zerwało
Trzęsłam się z bólu
Nie chcę żyć w strachu
Że kolejna burza przyniesie moją śmierć
A jeśli pójdzie coś nie tak
Pochowajcie mnie za rok
I poczekajcie w ciszy
Aż sama się odkopię
Komentarze (8)
Ja sie boje burz. A zwłaszcza tych gwałtownych.
5
Ja również. O ile delikatne przeżyję, to o mocniejszych nie ma mowy:) Dziękuję za ocenę
"sama się odkopie" - odkopię
Pierwszą myślą moją, nie wiem, czy słuszną, było, że podmiotem lirycznym jest drzewo. Tak czy inaczej, to przedstawienie burzy jest mocno emocjonalne, przez co dodatkowo nabiera dość mrocznego, ponurego klimatu. Zostawiam 5 za ten nastrój. :)
Poprawione. Ciekawa interpretacja:) Cieszę się, że udało mi się uzyskać taki klimat, jaki chciałam. Dziękuję!
A moją pierwszą myślą była osoba, której odebrano ciepły, bezpieczny dom. To jest ta przysłowiowa burza, następujący chaos. Jeśli zaś tytuł odbierać dosłownie... ja też bałam się burzy, kiedy byłam młodsza :D Zostawiam 5.
Dziękuję :)
Dziękuję :)
Nie chcę się już bać
Pochmurnych dni i burz
Ciemnych pomieszczeń i głuchej ciszy
Skylar, ta strofa jest dobrą poezją.
Środek jest nie do zapamiętania, nie wzbudza emocji jak pierwsza strofa. Dlatego, że w tych środkowych strofach operujesz dosłownością.
A jeśli pójdzie coś nie tak
Pochowajcie mnie za rok
I poczekajcie w ciszy
Aż sama się odkopię
– wydaje mi się, że to, co chcesz ukazać w ostatniej strofie, można przedstawić w mniej patetyczny sposób.
Jeżeli mam oceniać, to daję 5 za pierwszą strofę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania