Burza w głowie - analiza zachowań cz.I
Macie do czynienia z ciężkim kawałkiem chleba. Osoba, która z wami rozmawia ma wiele osobowości, a każda z nich ma swój odrębny mózg.
Pozostawiona, przez długi czas, w sidłach samotności, straciłam zdolność do okazywania uczuć. Zamknęłam się w czterech ścianach mojego białego świata. Relacje z ludźmi stały mi się obce. Unikałam rozmów, ale nie słów. Unikałam spotkań, ale nie ludzi. Zawiłe... Zdołałam zadowolić się pisemną rozmową z własnym sumieniem i przeglądaniem fotografii.
A przynajmniej tak mi się wydawało...
Eksperymentowałam na sobie. Chciałam znać swoją wytrzymałość na ból, gniew, nienawiść, milczenie, ale w pewnym momencie dotarło do mnie, że wynik będzie błędny. Do dalszego poznawania siebie zabrakło mi ludzi. Tylko oni są w stanie wzbudzać skrajne emocje... Postanowiłam, że otworzę na chwilę drzwi.
To było moje pierwsze wyjście po... zgubiłam rachubę.
Ku mojemu zdziwieniu, wiele osób za mną tęskniło. Szybko odpowiadali na wiadomości i telefony. Wiedziałam, że jedyne, co im przyjdzie do głowy to wyjście do naszej lokalnej speluny, ale zgodziłam się. Dla dobra eksperymentu.
Alkohol zawsze pomagał mi zwalczać bariery. Przyznanie się do dobrej zabawy było wtedy skazą na dumie... Jednak to pojedyncze wyjście zmieniło kompletnie moje plany.
Po którymś z kolei piwie, naprzeciw mnie pojawił się mężczyzna. Widziałam go już wcześniej... Nieuczesany, z bujną brodą i uśmiechem na twarzy... Poczułam delikatne pękanie w środku. Moja lodowa skorupa zaczęła się topić.
Czarujący (nie)znajomy postanowił przebić się przez wszystkie drzwi, które tworzyły twierdzę dla moich uczuć.
Eksperyment stracił znaczenie, a serce zabiło mocniej, kiedy zostało otulone jego ciepłymi, silnymi ramionami.
Zaufałam jego uczuciom.
(wydarzenia uzupełniające "Jak czerpać radość z życia każdego dnia?") CDN
Komentarze (14)
Intrygujący nawet tekst. Zwłaszcza pierwsza część
Dlatego była bardziej rozbudowana. Chcę skupić się bardziej na psychologicznych przemianach niż na wydarzeniach, stąd też bardzo szybko przedstawiłam ich rozwój.
Człowiek jest istotą społeczną i tego nie da się ukryć. :)
To prawda
Witaj invisiblepride :-) Ciekawy tekst. Bardzo prawdziwy i społeczny. Fajnie, to wszystko "ubrałaś" w słowa.
Szczególnie jedno zdanie przykuło moją uwagę i ono bardzo dobrze oddaje całość:
"Ku mojemu zdziwieniu, wiele osób za mną tęskniło." --> Świetne :-)
Czytało się dość szybko i z oczekiwaniem na dalsze wątki. To dobry znak :-) Spodziewam się, że następne części będzie się czytało równie lekko i przyjemnie :-) Pozdrawiam, piąteczka !
Witaj, dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że dzięki tym wtrąceniom, pamietnikowe zapiski z "jak czerpać radość z życia każdego dnia?" będą wizualizowac dylematy moralne.
Bardziej zwizualizuje dylematy moralne* korekta
:/:/:/
Wyczytuję mieszane uczucia
Zdanie po zdaniu wypijane, kaloryczność wody
Bardzo fajny tekst, czekam na więcej :) Pozdrawiam !
Niczym mód na moje wirtualne pióro, bardzo dziękuję
miód*
Zaznaczam, że wrócę. Coś masz w sobie. Chyba, może. Te ubrane w serialowe-ironicznie pląsy z ukochanym też mi, milejdi, siadły. Coś jest na rzeczy. Wrócę.
Z braku otwarcia na zewnętrzność i ponieważ nie mam ostatnio głowy do czytania innych, czy to papierowo, czy to wirtualnych twórców, pewne zamknięcie - sądzę, że mój odbiór jest półmartwy i okrojony.
Moja wina, nie Twoja, jako autorki.
Bardzo ładne.
Naprawdę.
No, masz coś w sobie.
''Eksperymentowałam na sobie. Chciałam znać swoją wytrzymałość na ból, gniew, nienawiść, milczenie, ale w pewnym momencie dotarło do mnie, że wynik będzie błędny. Do dalszego poznawania siebie zabrakło mi ludzi. Tylko oni są w stanie wzbudzać skrajne emocje...'' - bliskie. Śliczne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania