"Burza w płacie czołowym"
"Burza w płacie czołowym"
Po stokroć zawierucha ogarnia umysł,
neurony poezji tańczą w rytm pogo,
flashbacki w pamięci sieją spustoszenie,
a głowa ciąży w oparach absurdu.
Znów zapomnienie na podium ustawia
priorytet dnia i nocnych majaczeń.
emocje napięte jak struna gitary
fałszywy akord pękniętego metalu.
Słowa w milionach stukają obcasem,
gramolą się w przestrzeń nietkniętą milczeniem,
strzelają na oślep niczym kotwica
w głębinę toni, dryfując bez znaczenia.
Wokół tłum ludzi, a w środku muzyka,
gonitwa myśli zamknięta w dłoni,
spokój ulotnie osadza się w ciele,
synapsy w oddali ziewają sarkazmem.
Zbyt głośno tyka wskazówka zegara,
za ciasno upięte warkocze powagi,
zbyt mocno iskry rozpalają marzenia,
by ciężko spocząć w poczekalni istnienia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania