"Burza w płacie czołowym"

"Burza w płacie czołowym"

Po stokroć zawierucha ogarnia umysł,

neurony poezji tańczą w rytm pogo,

flashbacki w pamięci sieją spustoszenie,

a głowa ciąży w oparach absurdu.

Znów zapomnienie na podium ustawia

priorytet dnia i nocnych majaczeń.

emocje napięte jak struna gitary

fałszywy akord pękniętego metalu.

Słowa w milionach stukają obcasem,

gramolą się w przestrzeń nietkniętą milczeniem,

strzelają na oślep niczym kotwica

w głębinę toni, dryfując bez znaczenia.

Wokół tłum ludzi, a w środku muzyka,

gonitwa myśli zamknięta w dłoni,

spokój ulotnie osadza się w ciele,

synapsy w oddali ziewają sarkazmem.

Zbyt głośno tyka wskazówka zegara,

za ciasno upięte warkocze powagi,

zbyt mocno iskry rozpalają marzenia,

by ciężko spocząć w poczekalni istnienia.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania