,,Buszujący w zbożu''

Starość nawet bez przyrastania i dotyku bólu,

mniej zauważalna, łatwiejsza,

nie stanie się nowoczesna, bardziej modernistyczna

niczym domłacany w jazgocie snopek stroboskopii.

 

Wysiany po staremu: z płachty, podołka matki,

nie pijam kawy z kostkami bruku po rewitalizacji.

Rodzice zostali zżęci nisko przy ziemi na poszycie

mojej wyjściowej strzechy, dosiewkę zadumy.

Schyleni porastają ścierniska,

przewiani z nieprzeoczonego kłoska.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Sokrates 3 mies. temu

    urzekł mnie ten pomysł z wykorzystaniem języka z dziedziny rolnictwa. Zwłaszcza ostatnia zwrotka. 5

  • Grain 3 mies. temu

    no tak, potem już tylko MERCOSOUR

  • Dziena hiena 3 mies. temu

    hm, dwuwersy zakończone wyrazami jednosylabowymi bardziej ucinają rytm, niż zamykają wers, dlatego drugi wers, mi bardziej płynnie brzmi "na które można wpłynąć".

    A, tak poza tym, jest zamysł i konsekwencja w realizacji

  • Grain 3 mies. temu

    dzięki za pomocny komemtarz, mam do myślenia

  • Absens 3 mies. temu

    Podoba mi się, zwłaszcza ten fragment: Rodzice zostali zżęci nisko przy ziemi na poszycie
    mojej wyjściowej strzechy, dosiewkę zadumy.
    Schyleni porastają ścierniska.

  • Grain 3 mies. temu

    dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania