,,Buszujący w zbożu''

Chciałbym, żeby bliscy należeli do spraw,

na które można mieć wpływ.

 

Starość nawet bez przyrastania i dotyku bólu,

mniej zauważalna, łatwiejsza,

nie stanie się nowoczesna, bardziej modernistyczna

niczym domłacany w jazgocie snopek stroboskopii.

 

Buszowałem w destylatach, syciłem się frazowcami kobiet,

z zakwasem na wszystkie bochenki.

 

Wysiany po staremu: z płachty, podołka matki,

nie pijam kawy z kostkami bruku po rewitalizacji.

Rodzice zostali zżęci nisko przy ziemi na poszycie

mojej wyjściowej strzechy, dosiewkę zadumy.

Schyleni porastają ścierniska,

przewiani z nieprzeoczonego kłoska.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 godz. temu

    urzekł mnie ten pomysł z wykorzystaniem języka z dziedziny rolnictwa. Zwłaszcza ostatnia zwrotka. 5

  • Grain 2 godz. temu

    no tak, potem już tylko MERCOSOUR

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania