,,Buszujący w zbożu''
Chciałbym, żeby bliscy należeli do spraw,
na które można mieć wpływ.
Starość nawet bez przyrastania i dotyku bólu,
mniej zauważalna, łatwiejsza,
nie stanie się nowoczesna, bardziej modernistyczna
niczym domłacany w jazgocie snopek stroboskopii.
Buszowałem w destylatach, syciłem się frazowcami kobiet,
z zakwasem na wszystkie bochenki.
Wysiany po staremu: z płachty, podołka matki,
nie pijam kawy z kostkami bruku po rewitalizacji.
Rodzice zostali zżęci nisko przy ziemi na poszycie
mojej wyjściowej strzechy, dosiewkę zadumy.
Schyleni porastają ścierniska,
przewiani z nieprzeoczonego kłoska.
Komentarze (2)
urzekł mnie ten pomysł z wykorzystaniem języka z dziedziny rolnictwa. Zwłaszcza ostatnia zwrotka. 5
no tak, potem już tylko MERCOSOUR
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania