but, który pamiętał wszystkie drogi

but

stał przy drzwiach

lewy

bo prawy

zawsze gdzieś

miał sprawy

lewy stał

i pamiętał

podłogę

chodnik

piasek

śnieg

i ten jeden kamyk

który wszedł mu

do środka

w roku

którego już nie ma

pewnej nocy

but westchnął

– ile można

chodzić?

i wyszedł

sam

bez nogi

przez przedpokój

przez klatkę

przez miasto

aż dotarł

do lasu

tam spotkał

ścieżkę

która właśnie

wracała

z podróży

– dokąd?

spytał but

– donikąd

odpowiedziała ścieżka

– ja tylko

prowadzę

but pomyślał

i poszedł

za nią

po drodze

minął

stary przystanek

który czekał

na autobus

od 1976 roku

i kałużę

pełną nieba

tak pełną

że aż kapały

z niej gwiazdy

jedną

but połknął

przez przypadek

od tej pory

świecił

w ciemności

i kierował

wszystkie drogi

w stronę domu

wrócił nad ranem

postawił się

przy drzwiach

obok prawego

który właśnie

wrócił

z bardzo ważnego

nic

człowiek

wsunął stopy

i wyszedł

do pracy

nie wiedząc

że chodzi

po całym świecie

bo w każdym kroku

but niósł

kawałek

jakiejś drogi

a w tej najstarszej

najmniejszej

ukrytej

pod wkładką

szedł

sam

but

i wracał

do domu

którego

jeszcze

nie było

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania