buty...

na wysokich obcasach

niewysokich na koturnach

i płaskich

pantofelki z długimi noskami

lekko zaokrąglonymi na końcu

lub w szpic

z niezłej skóry botki czółenka

markowe

gustowne

schodzone

a wciąż eleganckie

zadbane podzelowane niemodne

znudzone

 

lakierki

czarne ze złotą lamówką

sandałkowate

kolorowe

bez pięty bez palców z rzemyków

splątane

 

balerinki

aksamitne kremowe

atłasowe łososiowe z kokardką

czekoladowe z wężowej skórki

srebrne jakby z łuski karpia

sportowe

 

kobiety je pięknie kochają

i wydają fortunę

 

przemierzają w nich świat cały

stukają po chodnikach schodach

wpadają w szczeliny

budzą sen w środku nocy

ciszą się skradają

jak kot

rozrzucają figlarnie po pokoju

dla pobudzenia zmysłów mężczyzny

 

można je ułożyć w daleką drogę

na spacer do ucieczki do tanga

w przeszłość i przyszłość

i pójść

w ostatnią podróż

 

buty

czy sumują drogi jej losu

i dokąd

w nich zachodzi...

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Shira wczoraj o 22:52

    witaj Pasja, a ja od lat zadaję sobie pytanie: ile dróg zniszczyły buty...

    mam tylko 5 i Serdeczności

  • Sokrates dzisiaj o 10:09

    Również napisałem wiersz o butach, ale nie wypadł tak dobrze jak Twój." Buty moje" Autor: Sokrates Czytano 151 razy Data dodania: 24.10.2025 r. Twój mi się spodobał.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania