buty...
na wysokich obcasach
niewysokich na koturnach
i płaskich
pantofelki z długimi noskami
lekko zaokrąglonymi na końcu
lub w szpic
z niezłej skóry botki czółenka
markowe
gustowne
schodzone
a wciąż eleganckie
zadbane podzelowane niemodne
znudzone
lakierki
czarne ze złotą lamówką
sandałkowate
kolorowe
bez pięty bez palców z rzemyków
splątane
balerinki
aksamitne kremowe
atłasowe łososiowe z kokardką
czekoladowe z wężowej skórki
srebrne jakby z łuski karpia
sportowe
kobiety je pięknie kochają
i wydają fortunę
przemierzają w nich świat cały
stukają po chodnikach schodach
wpadają w szczeliny
budzą sen w środku nocy
ciszą się skradają
jak kot
rozrzucają figlarnie po pokoju
dla pobudzenia zmysłów mężczyzny
można je ułożyć w daleką drogę
na spacer do ucieczki do tanga
w przeszłość i przyszłość
i pójść
w ostatnią podróż
buty
czy sumują drogi jej losu
i dokąd
w nich zachodzi...
Komentarze (2)
witaj Pasja, a ja od lat zadaję sobie pytanie: ile dróg zniszczyły buty...
mam tylko 5 i Serdeczności
Również napisałem wiersz o butach, ale nie wypadł tak dobrze jak Twój." Buty moje" Autor: Sokrates Czytano 151 razy Data dodania: 24.10.2025 r. Twój mi się spodobał.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania