Buty

Historia ta chodzi za mną od pewnego czasu. To był chłodny, deszczowy poranek. Musiał być początek stycznia, może połowa (ta druga). Ulice były zakorkowane, ludzie chodzili w zwyczajnym dla siebie schemacie życia, nie będąc świadomymi tragedii i powagi wydarzeń, które miały miejsce kilka przecznic dalej.

Ktoś został potrącony, przechodząc przez przejście dla pieszych. Gdy mijałem miejsce wypadku, stały tam już tylko buty. Niemi świadkowie zdarzeń, otoczeni przez policję, smutniejszą jakby, niż zwykle. Już nawet gapiów nie było, tylko ta para jaskrawych adidasów...

 

 

 

Na ulicy stały buty

Wszędzie w koło padał deszcz

A one po prostu stały

Jakby z innego świata

 

Otoczone były buty

Kordonem smutnej policji

Która jedynie milczała

Stojąc posępnie nad nimi

 

Całość przypomina pogrzeb

Który pewnie się odbędzie

Niedługo nad właścicielem

Uderzonym przez samochód

 

Potrącony stracił buty

Zostawił na pastwę losu

W środku straszliwej burzy

Smutne samotne zmęczone

 

Nigdzie chyba już nie pójdą

Nie znajdą nowego pana

Są skazane na samotność

Stojąc żałośnie w deszczu

 

Przecież też chcą iść w podróż

Ostatnią jak ich właściciel

Szkoda że one już nigdy

Nie zwiedzą paryskich bruków

 

Czasem sobie tylko myślę

Lubię sobie wyobrazić

Że poczłapią same sobie

W niezbadane świata strony

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • elenawest 25.02.2016
    Bardzo przejmujący, ale i jakże prawdziwy... Zostawiam ci za niego 5
    "Kolo"-koło ;-)
  • Już poprawiam, dziękuję :)
  • Karo 25.02.2016
    Jak zwykle nie mam nic do zarzucenia :D 5
  • Dzięki! :)
  • Neurotyk 25.02.2016
    Dla mnie zaczęło się bardzo naturalistycznie i wszystko lekko obróciło się w filozoficzną podroż po pragnieniach tych butów, ale to tylko metafora, bo nie buty chcą "poczłapać"... Ode mnie 5 za wizję artystyczną :)
  • Dziękuję bardzo :)
  • Rasia 25.02.2016
    Poruszył mnie ten wiersz - w taki naturalny, prosty i człowieczy sposób. Bardzo mi się spodobał, zwłaszcza te niespełnione rozmyślania, które tak dopełniały straty. Świetny tekst, zostawiam 5 :)
  • Dziękuję! :)
  • O-Ren Ishii 25.02.2016
    Czytając to myślałam o człowieku. O człowieku, który się psuje przez złe doświadczenia zmuszające go do zmiany swoich cech, całkowitego zmienienia siebie. Nieświadomie wyrzuca cechę, która potrzebuje ciała, by żyć, bo bez niego może jedynie istnieć, jak te buty troszkę :)
    Ale to tylko moja mała interpretacja. Za tekst masz ode mnie piąteczkę.
  • Bardzo głęboka interpretacja, podoba mi się! :) Dziękuję :)
  • Ktokolwiek 25.02.2016
    Piękny i bardzo poruszający. Sytuacja bardzo niecodzienna i rzeczywiście warta opisania, urzekł mnie zwłaszcza fragment:
    ,,Szkoda że one już nigdy
    Nie zwiedzą paryskich bruków"
    Zrobiło mi się tak nostalgicznie smutno i poczułam jakąś pustkę w miejscu, gdzie już nigdy nie pojawią się nie tylko buty, ale przede wszystkim ich właściciel. Wywołałeś u mnie niesamowite emocje. I masz rację, takie rzeczy powinno się przelewać na papier. Wszystko bardzo klimatycznie, napisane tak dobrze, że słyszałam deszcz i widziałam tych smutnych, zmokniętych policjantów. Tak wiele doznań przy tak krótkim tekście... majstersztyk. Zostawiam pięć. I chociaż ten wiersz jest cudowny i chciałabym więcej takich przeczytać to życzę ci, żebyś ty już nigdy nie musiał ich pisać, bo aż boję się wyobrażać sobie, co czujesz.
  • Ktokolwiek, (czy też Asiu :)) dziękuję Ci bardzo za ten piękny komentarz. Co do Twojego życzenia - życz mi tego! Życz, nie zapeszaj! Nie jestem rozbity przez to, co wtedy tam widziałem. Nie zżera mnie żal i smutek. Uznałem, że pamięć o tym człowieku należy w jakiś sposób uwiecznić, nawet jeśli on sam nie będzie tego świadomy... Nawet, jeśli przyczynią się do tego tylko jego buty... :)
  • Ktokolwiek 25.02.2016
    Szymon Szczechowicz Uważam, że to co zrobiłeś jest bardzo piękne. (miło, że zapamiętałeś moje imię :D) każdy człowiek zasługuje na pamięć, bo każdy miał jakąś historię do opowiedzenia swoim życiem. Moje życzenie wynikało z tego, że ja czułabym się źle po czymś takim, nawet, jeśli wylałabym to na papier. pewnie nie mogłabym spać, mam bowiem w zwyczaju roztrząsać przeszłość na wszelkie możliwe sposoby. Ale skoro tego właśnie chcesz, to życzę ci tego z całego serca :)
    Aha, i Szymon, możesz już czuć się winny, bo zamiast uczyć się historii Jagiellonów na jutrzejszy sprawdzian PRZEZ CIEBIE będę teraz pewnie pisać wiersze xD jak dostanę złą ocenę (co dla mnie oznacza 4 i poniżej) to twoja wina xD
  • Ktokolwiek dziękuję więc za życzenie!
    Przeze mnie?! Cóż ja biedny Ci zrobiłem, że przeze mnie?! :D
  • Ktokolwiek 25.02.2016
    Szymon Szczechowicz ZAINSPIROWAŁEŚ MNIE :P
  • Ktokolwiek ale czym?! :D
  • Ktokolwiek 25.02.2016
    Szymon Szczechowicz Sobą! Tym, kim jesteś, tym, jak czujesz i przede wszystkim tym, co przedtem napisałeś w odpowiedzi na mój komentarz. Rozmawiając ze mną musisz liczyć się z tym, że każde twoje słowo w każdej chwili pobudza moje myśli do krążenia po nieznanych, nowych ścieżkach. Jeśli jakaś z tych ścieżek dokądś mnie zaprowadzi, to nie marnuję tego, tylko to spisuję :) Wyznaję zasadę, że poeta nie może być obojętny na nic, co widzi, słyszy albo czuje :)
  • Ktokolwiek świetna zasada! Sam staram się ją stosować tak często, jak tylko mogę! :)
    Co do ocen... mam nadzieję, że Jagiellonowie pójdą Ci na same piątki, a jak nie, to wiersze zapewne takie będą! :)
  • Ktokolwiek 25.02.2016
    Szymon Szczechowicz :) Jagiellonowie to jeden z moich ulubionych okresów historii Polski, umiem to prawdopodobnie na pamięć, ale zabraniam sobie tak myśleć, bo wychodzę z przekonania, że zbytnia pewność siebie w takiej materii może mnie zaprowadzić tylko do całkowitej porażki :)
  • Ktokolwiek przede wszystkim należy być świadomym tego co robi się dobrze i tego w czym jest się dobrym. W dzisiejszych czasach, jak nie ma się tej świadomości i nie umie jej zaprezentować przed odpowiednimi ludźmi, to niestety ciężko się wybić... Z drugiej trony, Twoje ,,zabronienie" jest jak najbardziej racjonalnym zabezpieczeniem przed nadmiernymi rozczarowaniami :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania