Buty
Patrzę z góry na swoje buty,
zabrudzone błotem tego świata,
zniszczone kruchością naszego życia,
niosą mnie, ale czy tam gdzie chcę?..
Nie. Ja idę, owszem, ale pchany przez resztę,
resztę tych co nie spojrzeli na swoje buty.
Patrzę z góry na swoje buty,
zabrudzone błotem tego świata,
zniszczone kruchością naszego życia,
niosą mnie, ale czy tam gdzie chcę?..
Nie. Ja idę, owszem, ale pchany przez resztę,
resztę tych co nie spojrzeli na swoje buty.
Komentarze (6)
Patrz w gwiazdy
A szefcy to bez butów ten teges, czyli że oni narodem wybranym... są?
Jak ty szewcy napisałeś, człowieczku obrazkowy?
Kiedyś jak Lenin stał na placu to dano mu porządne buty i napisano...masz buty i spierdalaj z Nowej Huty. Buty są ważne. Piątka i zdrówko
Ja ci, NiktKtoChceByćKimsiu, 5 postawiłam, bo bez butów dziś ani rusz. A boso jeszcze nie czas.
Dzięki wielkie :), dokładnie, jeszcze nie czas.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania