Buty to część umundurowania 18+
To było czternastego w lutym... Więc kupiłem kwiaty, coś jeszcze i pojechałem do tej, którą okłamuję, że kocham... Ona, też mnie nie kochała. Byliśmy tego braku miłości świadomi. Ale, żeby sobie o tym powiedzieć, brakowało impulsu, punku zapalnego. To wtedy właśnie pojawiła się Monika. Stała na poboczu drogi, a z nieba padał deszcz ze śniegiem, była mokra i przemarznięta.
Zlitowałem się... Płacząc, mówiła — Wszyscy mężczyźni to świnie! Nie chcę ich znać! Już się więcej nie zakocham... I inne podobne, które wypowiadają kobiety, gdy ten, przez którego płaczą, nie słyszy.
Gdy odkładała mokry płaszcz na tylne siedzenie, popatrzyłem na jej piersi, później nogi, wyciszyłem telefon, ustawiłem temperaturę na 30 i pomyślałem — Pewnie ma rację, z tym że wszyscy...
Za oknem deszcz ze śniegiem. W środku ciepło przytulnie. Ja znudzony, ona zawiedziona. W dodatku wieczór w święto zakochanych. To był zbieg okoliczności, któremu trudno było się oprzeć, zarówno mnie, jak i jej.
Umówiłam się z chłopakiem, swoim chłopakiem, z którym planowałam ułożyć sobie życie. Bo to walentynki były. A on ten drań zerwał ze mną, że niby nie zasługuje na mnie i inne takie, które się mówi, gdy zrywasz z kobietą. To, że nie zasługiwał, to ja wiem. Ale jak ja się miałam poczuć, będąc odrzuconą przez takiego palanta. Zabrałam płaszcz i wybiegłam z lokalu. Zatrzymałam się po kilku minutach. Padał deszcz ze śniegiem. Stałam przemoczona na poboczu, gdy zatrzymał się samochód, w którym siedział on. Bardzo kulturalny, grzeczny... Drzwi mi otworzył, pomógł zdjąć płaszcz, Adam nigdy przede mną drzwi nie otwierał. Cierpliwy... wysłuchał, nie przerywał. A ja wtedy potrzebowałam oparcia.
Daty nie pamiętam, ale to było w święto zakochanych. Roboty miałam od groma, bo to ludzi dużo a Halinka nie przyszła i musiałam i na kuchni i na sali. Właśnie wychodziłam z workiem, śmieci wyrzucić, gdy ich... Panie kochany, ja stanęłam jak wryta, gdy to zobaczyłam. A gdyby tam dzieci przechodziły... Strach pomyśleć, żeby takie rzeczy robić. Szybko wróciłam do lokalu i zadzwoniłam zgłosić, żeby przyjechali. Później to już nie wiem, bo miałam dużo roboty i mój też był z życzeniami.
To było czternastego w lutym, walentynki. Zacząłem właśnie służbę, gdy dostaliśmy zgłoszenie, że w zaparkowanym samochodzie przed restauracją Zacisze, dochodzi do innych czynności seksualnych. Więc udałem się tam niezwłocznie. Samochód był zaparkowany, ale przez zaciemnione szyby, nie widziałem czy jest ktoś w środku, więc podszedłem bliżej, wtedy kobieta otworzyła drzwi i wypluła nasienie kierowcy wprost na moje buty, uważam to za ewidentną obrazę munduru i domagam się surowego ukarania oskarżonych.
Komentarze (33)
Całkiem spoko, historia z paru perspektyw jakby zeznania świadków i puenta... Faktycznie, obraza munduru jakby nie patrzeć xd
''Gdy odkładała mokry płaszcz na tylne siedzenie, popatrzyłem na jej piersi, później nogi, wyciszyłem telefon, ustawiłem temperaturę na 30 i pomyślałem — Pewnie ma rację, z tym że wszyscy...'' - później na nogi.
30 stopni? Nie za dużo?
Na tym zdaniu warto tę część zakończyć. Niepotrzebne dopowiedzenie.
''A on ten drań zerwał ze mną''- A on, ten drań, zerwał ze mną'' - ten drań jest wtrąceniem, więc oddzielamy przecinkiem
''Roboty miałam od groma, bo to ludzi dużo a Halinka nie przyszła i musiałam i na kuchni i na sali.''
''Roboty miałam od groma, bo to ludzi dużo, a Halinka nie przyszła, musiałam i na kuchni, i na sali.''
Resztę braków interpunkcyjnych sam sprawdź. Ogólnie tekst tak romantyczny, że, moim zdaniem, powinieneś na walentynki zostawić i wstawić... ku pokrzepieniu serc
Czytam i sam jeszcze nie wiem, co napisałem. Od tego miejsca straciłem kontrolę. "Pewnie ma rację, z tym że wszyscy..."
"Inne czynności seksualne" to chyba nie miłość...
A co druga, ma na imię Andżela -- czyli aktorki?
Tu masz w innej formie, nie musisz otwierać...
Seh she flirt wid her boyfriend bredren,
Him have money and bling so she go to bed wid him
Catch disease now it started spreading
She start to seek penicillin, she's dying
Mercy please her life she begging,
When she hear to da morgue she heading
Seh she broke out at di age of seven
She dancing before she reach eleven
One man can't satisfy her
She needs more wood for da fire
Sex price getting higher, ah more money she require
House, car, and land she desire
So from di prostitution work she won't retire
Flames and fire,
Sun is cool, burn di flesh seller and the buyer
Seh she want ah man to take her to da movies
Then another set to buy her pearls and rubies
Seh she nuh care bout cuts and bruises,
Dats jus da way she chooses
Seh she needs har man fi bring autumn summer winter spring cash,
Carnival, splash and sting cash
New hair style, nails and bling cash,
She's doing business just bring cash
One man can't satisfy her
She needs more wood for da fire
Sex price getting higher, ah more money she require
House, car, and land she desire
So from di prostitution work she won't retire
Flames and fire, burn the sex seller and the buyer
Seh she buy har bleaching cream fi get well brown
Plus har chicken pill so she well round,
Seh she ready fi try di L zone
Seh she sex wid pager and cell phone
She nuh know di math, english, nor di spelling so fine
All she know morning or evening or selling time
See it now look what happen,
Soft like ah cotton, flesh start to rotten
One man can't satisfy her
She needs more wood for da fire
The sex price getting higher, ah more money she require
House, car and land she desire
So from di prostitution work she won't retire
Flames and fire, burn the sex seller and the buyer
Seh she nuh care, about har bwoyfren bredren
Him have money and bling bling so she go bed wid him
Get disease see it deh now it started spreading
She start to seek penincillin 'cause she's dying
Mercy please har life she begging,
When she hear to da morgue she heading
Seh she bruk out at di age of seven,
She strip dancing, and she just eleven
One man can't satisfy her
She needs more wood for da fire
Said the sex price getting higher, ah more money she require
House, car, and land she desire
So from di prostitution work she won't retire
Flames and fire, burn da flesh seller and da buyer
Grafomanka godzinę temu
o nim pseud, no coś ty... ten tekst jest tak romantyczny, że na pewno niejednej zmięknie serce... miłość w aucie, rozgrzanym... toż każda o czymś takim marzy xD
o nim pseud godzinę temu
Grafomanka "każda o czymś takim marzy" Każda to możne nie, ale dużo jest takich przy drodze, a co druga Angela ma na imię.
''Najczęściej miejscem ich spotkań było... auto, gdzie kochali się bez opamiętania.''
Jak myślisz, czyje to wspomnienia?
I apel Griszy o szturm, żeby się brandzlować całodobową dyskusją.
No, nie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania