Buty w sądzie
(z cyklu"Zabawy słowem")
Gdy w ludzkim światku
zbyt dużo świadków,
w sądzie nagada
ktoś, kto na gada
chyba się nadał.
Sam w sądzie nadał –
sąsiada zniszczył,
że ten mu zniszczył:
„Wysoki Sądzie,
butów, tak sądzę,
już nie donoszę…
Sąsiad, donoszę,
z nich skradł języki
i na języki
jeszcze mnie wzięto.
Butów nie wzięto.
Pobiegłem za nim.
Jednak, ja zanim
go tknąłem, wybieg
on zrobił – w wybieg
w zoo wbiegł słoni,
by się osłonić.
Lecz ja nie głupi,
„Lecz się, przygłupie” –
przestałem szukać.
Mnie chciał oszukać?!
Zbyt w biegach wolny,
więc nie jest wolny.
Toteż „sąd wodzem”,
to też wywodzę –
ukarać nie mniej
z dwa lata. Niemniej
ustąpię karze,
gdy sąd mu każe –
buty mi kupi.
Tym wolność kupi.
…pozbędę buty
go za me buty.
Osiedla Rada
też będzie rada.
Moim powodem,
jako powodem –
niech winę zmaże,
o tym ja marzę.
W sądzie ma sprawa
wynika z prawa.
Sąsiad wlazł w szkodę,
płaci za szkodę.
Komentarze (8)
Fajne😆
:) Czasem, jak mnie najdzie, lubię pobawić się homonimami :)
Zdzisław B.,
pobawić??? Toż to jest festiwal!!!
Pozazdrościć inwencji!
Grisza ...a co poradzę, jeśli czasem zacznę pisać i mam wtedy problemy, aby się zatrzymać? To i długaśne wychodzi, a skracać mi się nie chce...byle sens miało ;)
PS. Nazbierało mi się juz tych "Zabaw słowem" z homonimami. Niektórzy mi marudzą, żebym i tomiki wydał "półżartem-półserio", a nie tylko wspomnienia prozą. Chyba faktycznie czas o tym powoli myśleć i wydać "tematyczne" tomiki.
Podziwiam -rzadki talent
Dzięki. Fajnie, że się spodobał wierszyk z homonimami.
Pozdrówka :)
Bardzo mi się podoba 5 😊😁
To i fajnie :) Polski język jest bogaty w homonimy... tylko korzystać, układając z sensem. No i rym się przydaje ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania