Skąd my znamy takie gazele. Tańczą w deszczu, na wietrze, wśród liści i słońca i śniegu. Niosą te siaty jak wielbłądy. Bądź im deszczem. Pozdrawiam cieplutko
Dzięki Pasjo, za komentarz i swoje odczucia. Powiem w sekrecie, że pierwowzór pana zza szyby zaczerpnąłem... z resztą to chyba bardzo łatwo odgadnąć :)
Pozdrawiam
Komentarze (6)
Skąd my znamy takie gazele. Tańczą w deszczu, na wietrze, wśród liści i słońca i śniegu. Niosą te siaty jak wielbłądy. Bądź im deszczem. Pozdrawiam cieplutko
Dzięki Pasjo, za komentarz i swoje odczucia. Powiem w sekrecie, że pierwowzór pana zza szyby zaczerpnąłem... z resztą to chyba bardzo łatwo odgadnąć :)
Pozdrawiam
Lubię takie teksty. Że coś się znacznego wydarzy... a tu Ona z Biedry. Fajnie napisane. Pozdrawiam*****
W sumie to męczyłem to na początku jako wiersz, a że ostatnio chyba tylko ja sam rozumiem swoje wiersze, to to rozpisałem. Dzięki za kom i ocenę
pięć jak mówi piosenka ciągle pada ja chodzę
Dzięki Marg, fajne masz skojarzenia, podobają mi się:)
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania