Być może
Być może jestem naiwny
Gdy twoja obojętność przeszywa moje serce
Być może się łudzę
Gdy twoje fałszywe obietnice spadają na mnie jak lawina
Być może pragnę za bardzo
Gdy brak wzajemności wdycham jak truciznę
Pomyśleć, że naszą przyszłość widzieliśmy w gwiazdach
Teraz, gdy spoglądam w górę
Dostrzegam tylko czarną przestrzeń
Komentarze (3)
Przyjemne. Ale..... Więcej optymizmu życzę;)
Gdyby optymizm był sprzedawany bez recepty to już dawno wykupiłbym cały zapas z apteki :D w moim przypadku dobry humor jest jak zaćmienie- trafia się raz na rok, a nawet rzadziej
Paradoksalnie im coś jaśniejsze, tym więcej światła odbija. Ciemność więcej wchłania. A zatem jest nadzieja, że w końcu światło zacznie prześwitywać przez ścianki ciemności- aż w końcu ciemność stanie się światłem. Twój wiersz skłania do myślenia.
''wszystko trwa w harmonii pod słońcem, lecz słońce zakryła tarcza księżyca.'' - ''Eclipse'' .
Zawsze może być gorzej - to w pewnym sensie brzmi optymistyczne. Pozdrawiam. Daję *****
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania