Był sobie raz na zawsze król
Urodził się na początku internetu,
przeżył narodziny, rozwój i upadek
raju portali społecznościowych,
teraz siedzi na zepsutym
obrotowym krześle
wśród zielonych
koszy na śmieci,
przyjaciółka
robi mu zdjęcie
na zdjęciu już go nigdy nie opuści
a że to była jest i będzie
bajka interaktywna
to od Was misie zależy
jak się dalej potoczy
a jak śpiewał Budyń
żeby się nadal toczyła
to toczyć się musi wszystko
a ten wiersz to nie piórko
w moim mniemaniu jest to
kilof! kilof! kilof!
Kilof! Kilof! Kilof! Ki
Komentarze (10)
Hmmm, czytałam niedawno na innym portalu...
ale nie mogę znaleźć, na którym.
Aaaa, już wiem! xd
DrV, ale jak to? Ktoś, kto robi zdjęcie najczęściej nie jest na tym zdjęciu obecny. To dlaczego napisałeś, że przyjaciółka, która robi zdjęcie, na tym zdjęciu już go nigdy nie opuści, skoro opuściła go już w chwili robienia?
przyjaciółka
robi mu zdjęcie
na zdjęciu już go nigdy nie opuści
Jest sposób, żeby być na fotografii razem. Potrzebny do tego autowyzwalacz (chyba tak się to nazywa). Lecz wtedy "robimy sobie zdjęcie z przyjaciółką", razem.
Poza tym - podoba mi się. I kilof dobrze podany.
Napisałam to, co u góry, wyłączyłam komputer, i dopiero zrozumiałam tamte słowa. Nie mogłam odezwać się wcześniej, ale też nie mogę w ogóle się nie odezwać, bo mnie to dręczy:) To oczywiste, że na zdjęciu nie ma przyjaciółki. Bo to zdjęcie król robi sobie sam. Sam jest dla siebie przyjaciółką, kochanką, rodzicem... Sam nigdy siebie nie opuści. I nie opuści go nikt z tych wymienionych, bo żeby kogoś opuścić, trzeba wcześniej zaistnieć.
Genialne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Surrealnie i zabawnie, czyli pozytywnie. 5, pozdrawiam :-)
Kurczę, może faktycznie mi chodziło o to że na zdjęciu nikt nikogo nigdy nie opuści?
Super
No w końcu. Ile może Cię nie być?
Jestem, jestem, i już będę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania