byle cię, ciebie, tobie
a gdybym mógł cię
rozpoznać, zetrzeć skórą lub otrzeć
aż po kości przodków by
niepotrzebnie nie wymawiać imienia
a gdybym mógł
i tylko słuchać, przerwanie
naprzemiennie twoją skórę w ustach
na języku na chwilę
mógłbym się wydostać z powietrza
którym oddycha: moja czułość i chciwość
Komentarze (6)
Ładny wiersz😊
beradetta12345
a, dziękuję, ale kto miałby go przeczytać, to pewnie nie przeczyta, a nawet jak przeczyta, to nie przyjmie, a zresztą, żeby pisać, to trzeba się chyba lubić trochę poniżać albo chociaż upokarzać publicznie.
Napisałam ten wiersz.
Kiedyś. Nie tak odważnie, siebie w nim kłamiąc (z jakiegoś "bo" i dla jakiegoś "żeby"), bardziej chcąc pokazać, że czuję, niż odkrywając co...
Nie wiem po co to teraz piszę, ale mnie to jakoś uderzyło, więc wybacz :)
Jako wiersz, jako czucie trafia do mnie bardzo.
Jako więcej mam nadzieję (i życzę), by jednak trafił gdzie powinien.
Roma : 🌹🙄
Głupio wybrzmiał ten początek, ale mam nadzieję, że rozumiesz co chciałam.
Roma
Luz, nie miałbym się nawet o co gniewać, także wiesz, jak gdzieś trafia, to jest chyba już dobrze, może po to też jest wiersz. A czy trafi lub trafił, gdzie powinien, to i tak bez znaczenia. Dla mnie ostatnio wszystko, co jest poza moją kontrolą jest bez znaczenia, bo tak jest lepiej, wygodne to i rzetelne. I jadę dzisiaj autem i sobie myślę, że się skupię na jednej myśli albo żadnej albo jakimś odczuciu, jak się pojawi takie, że, że po prostu będzie głębiej. Ale pojawia się to odczucie, zaraz się rozpraszam, ono znika, pojawia się inne, już mi się nie podoba, pojawia się myśl i jestem już poza czuciem. Potem kolejna, a ja próbuję wrócić do czucia, ale nie da się wrócić, bo ono już było, można tylko czekać, i w tym czekaniu zobaczyłem, że mam po prostu głowę pełną urojeń i większość tych urojeń sprowadza się do tej właśnie rzeczy: żeby kochać i być kochanym. Ale dla mnie to już dziecinada. Powiedziałbym, że wystarczyłoby mi, już nawet, nie że mnie ktoś, ale ja kogoś, a ten ktoś żeby chociaż umiał docenić, ale to żenada. To wszystko, co mogę powiedzieć, to tylko tyle, że to bez znaczenia
I chyba muszę sobie w notatkach napisać, żeby przy okazji tego typu wierszy nie odzywać się poza wierszem, dziwne rzeczy ze mnie wychodzą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania