Byle do świąt
Byle do świąt wytrzymać, by jeszcze śnieg zobaczyć. I pierwszą gwiazdkę. I choinkę ubraną. I może cud wreszcie ujrzeć.
Byle do świąt być trzeźwym, bo może coś jeszcze się zmieni? Bo może ktoś mnie przeprosi? Bo może ktoś powie, że "kocha"?
Byle do świąt nie usnąć, nie przespać uśmiechów przyjaciół. I uścisków. I pocałunków, bo może w tym roku się uda...
Nie proszę o gwiazdy, o złoto, o niebo. To tylko kilkanaście wschodów słońca zza ośnieżonego horyzontu. Tylko tyle mi trzeba.
Tak bardzo, tak bardzo chcę jeszcze raz poczuć zapach ciasta, choinki i mandarynek z goździkami.
Tak strasznie, tak strasznie potrzebuję jeszcze raz złożyć życzenia, jeszcze raz dać prezenty i jeszcze raz doczekać się odpowiedzi
Tak głęboko, tak głęboko żałuję, że to tylko kilka dni.
A potem już nic. Tylko sople pod oczami.
Bo tyle razy krzyczałam, wołałam, płakałam, prosiłam, błagałam, modliłam się - i nic! To już ostatni raz. Ostatnia świeczka, Nadzieja. Ostatnie pudełko z kokardą.
A jeśli będzie puste? Usnę.
Zasnę na granatowym łożu Tanatosa, jak jeden z trzech duchów, jak ten, który zwątpił w świat.
Morfeusz - Tanatos, teraz to to samo. Jeden głos, który woła "PRZESTAŃ".
Jedne ramiona, w które chcę odpłynąć.
Nie, nie mogę.
Do świąt tylko. Do świąt.
Chcę zobaczyć tatę, może złoży mi życzenia.
Chcę przytulić mamę, może powie, że już wszystko nieważne.
Chcę znów śpiewać z kuzynką kolędy i choć raz się o nic nie kłócić.
Chcę usłyszeć, jak przyjaciele się śmieją, a nie myśleć, że cierpią i pocieszać.
I chcę chociaż raz, chociaż w policzek pocałować moje zakochanie.
A potem już nic, nic nie ważne.
Jeśli nic się nie uda - zasnę.
Komentarze (20)
Bardzo mi się podoba ten tekst, chociaż jest dosyć chaotyczny. Odnalazłam w nim tą świąteczną nutę i wywołał we mnie przypływ sentymentalizmu. Zostawiam 5 :)
Ten tekst jest po prostu piękny :) Ja jestem nim zachwycona. czytając go miałam wrażenie, że jest wierszem nie prozą, bo tak rytmicznie się składa, że wręcz same słowa się wypowiadają bez czytania. Prócz tego to wszystko do czego tęskni podmiot jest takie zwykłe, ale tu wyeksponowane w taki sposób, że można się poryczeć ze wzruszenia. Daję wielkie 5 ♥♥♥
Bardzo ładny tekst :) Ciepły, klimatyczny. Podoba mi się i chętnie zostawię piątkę :))
Piękny tekst, melancholijny, nawet powiedziałabym, że smutny. 5
Dzięki wszystkim :3
Nie okryłam w tym tekście magii świąt, wydawał mi się tak strasznie smutny, jakby ktoś ukrywał się pod kołdrą i zasłaniał przed światem ze strachu. Czułam tutaj i smutek, i strach.
Szzz, bo jej tam nie ma, ale no, dowolność interpretacji, szzzz... Tzn, coś tam może jest, ale jako obiekt tęsknoty. No i strachu tam nie planowałam, tylko takie przygnębienie, masakracja i wgl.
Danke że zajrzałaś ♥
A mi się z kolei forma nie widzi - zbyt nieregularna. Za to treść jak najbardziej. I jak zwykle coś z mitologii, twoja wizytówka. :) Dam 4.5 bez targu :D I nie pisze się "świąt" tylko "świond" ;D
mnje poprafja a , sam ma takom literufkem w niku : / aha."
lol, nie da się tego odczytać ;-;
Danke schon Dżared
Już nawet mam swoją wizytówkę *-*
Ichi, jestem! :) Dałem piąteczkę, bo mi się super podobało. Fajnie opisałaś to, czego najbardziej oczekujemy od świąt i jakie chcemy, żeby zawsze były. Prawię poczułem tę atmosferę ;)
Ale jedną gafę Ci wypomnę:
"nie ważne" - nieważne. No , to tyle ;)
zwracam honor ;-;
danke schon ;-;
albo i nie zwracam, już sama nie wiem ;-;
ale kc Numi :C
Ichigo-chan, ale że czo?
no z tym "nie ważne"
Nic nie (jest) ważne ._.
osobno .-.
"Chcę przytulić mamę, może powie, że już wszystko nie ważne". - wszystko (jest) nieważne. Nie z przymiotnikami łącznie
a, to o to ci chodziło
bo spojrzałam na to na końcu
to fakt, tu ma być łącznie, poprawię
Leże
Nie wstaje
Ni chuja
❤
♥
Podoba mi się ten tekst. Mam wrażenie, że narrator oczekuje świąt, jako tak zwany "czas cudów", w którym w końcu spełnią się jego marzenia. Widać, że cierpi z powodu rodziców, z którymi zapewne nie ma najlepszych kontaktów, szczególnie z ojcem, skoro ma cichą nadzieję na zwykłe złożenie życzeń. No i cierpi z powodu nieszczęśliwej miłości: "I chcę chociaż raz, chociaż w policzek pocałować moje zakochanie." Zdanie wskazuje, że narrator nigdy w policzek nie pocałował swojego zakochania. W każdym razie naprawdę mi się podoba, jest smutno, ale i świątecznie! :D
oj, jak szczegółowo :3 Dziękuję za tyle uwagi :3 ♥
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania