Dawno już przeminął czas letnich uniesień,
krajobraz zmieniła złota polska jesień.
Biedronki na zimę zmieniły swe kropki,
a na polach trwają ostatnie wykopki.
Z nostalgii za latem wiatr rzewnie powiewa,
liście cicho łkają na zmarzniętych drzewach.
Księżyc noc rozjaśnia srebrzystą poświatą,
po łąkach się snuje cudne babie lato.
Zziębnięty zajączek po lesie się błąka,
szronem się pokryła ukwiecona łąka.
Jesienne słoneczko coraz krócej świeci,
już nawet pająki zwinęły swe sieci.
Pracowite pszczółki już robią zapasy,
szykując spiżarnię na zimowe czasy.
Ci, dla których jesień to nie czas radosny,
wciąż żyją nadzieją, że byle do wiosny.
Anonim09.10.2019
Był tylko wiersz, teraz tekst nabrał objętości - pewno było kopiuj/wklej - skądś. Ozar wrzucił to i tu przybyło...
Oki, chciałem odpowiedzieć Ozarowi na bieżąco, bardziej na podstawie chłodnej analizy historycznej, która jest niezbędna do badania tej legendy Robin Hooda.
Ciekawie opisujesz kawałek historii. jak widzę dość bliskie są tobie takie klimaty. Może napisz coś o średniowieczu? Może o Inkwizycji i paleniu na stosach, bo o tym też krąży mnóstwo bzdur w internecie. Bla mnie angole to taki dawnych wspomnień czar, czyli były czasy, kiedy byli jedną z największych potęg na świecie. Później tak od II wojny Wielka Brytania przestała być wielka i została się tylko Brytania. Niestety jak mi się wydaje Anglicy chyba tego jeszcze nie zrozumieli i nadal mają się za coś w rodzaju imperium, a tak na prawdę sa średniakiem w Europie. Jednak ta duma i już teraz sztuczna wielkość nadal w nich żyje, co widać choćby po Brexicie.
Może to gra nie warta świeczki, ale starałem się możliwie historycznie nakreślić historyczne tło powstania historii Robin Hooda. Bardziej położyłem akcent na aspekt narodowościowych, niż socjalny, który został dorobiony znacznie później. Coś było na rzeczy, bo plemiona germańskie nie pogodziły się łatwo z inwazją Normanów. Zresztą Wilhelmowi Zdobywcy nie udałoby się być może podbić Brytanii, gdyby nie to, że została ona wówczas zaatakowana z dwóch kierunków, z północy przez duży desant Wikingów. Zanim doszło do bitwy pod Hastnigs gdzie zginął Harald I stoczyl on wcześniej bitwę z Wikingami na północy, którą wygrał. W ciągu kilku dni błyskawicznie przemieścił wojska o kilkaset kilometrów na południe, niestety ta druga bitwa potoczyła się nieszczęśliwie i poległ. Ot przypadek, który zaważył na obliczu dzisiejszych Angoli.
Bez tego objaśnienia przydługiego mało kto chyba zorientowałby się o co chodziło w tym konflikcie Anglosasów z Normanami.
Zresztą historia WB jest i tak dodatkowo skomplikowana bo na bohaterów biorą sobie postacie z historii walk Celtów z Rzymianami. Pisałem o tym kiedyś, tylko wtedy nie wzbudziło to większego zainteresowania, obok mostu Westminsterskiego stoi pomnik celtyckiej królowej Boudiki (Buduki), która zniszczyła instalacje rzymskie w całej południowo wschodniej Anglii podczas powstania w latach 60 - 61 po Chrystusie.
Tu jeszcze muszę dodać że w ciągu 2 tysięcy lat na wyspach trzykrotnie doszło do wymiany i wymieszania ludności. Początkowo zamieszkiwali wyspy wyłącznie Celtowie, gdy Juliusz Cezar zniszczył ich w Galii dzisiejszej Francji kolejni cesarowie dokończyli dzieła w Brytanii. Przez cztery stulecia dominującą warstwą byli Rzymianie, później ostatecznie Celtów zniszczyli Anglosasi czy plemiona germańskie z kontynentu, a ostatecznie z nimi rozprawili się Normanowie, którzy władają wyspą od tysiąca lat. Mimo to ślady celtyckie są na wyspie trwałe w Szkocji i Walii nieco mniej, nie mówiąc o Irlandii, której Rzymianie nie podbili.
Komentarze (33)
i wtedy rozkwitną uczucia radosne, znów.
byle do wiosny, byle
czekamy wszyscy już na tą chwilę
tak Bogumile, tak Bogumile
byle do wiosny, byle
rymy radosne o je
byle do wiosny
tak Bogumile,
byle
Fajny tekst, Bogumił.
PS. Pamiętaj, że jutro długo oczekiwana zapowiedź najbardziej kontrowersy
Jnego opowiadania w historii opowi
Dzięki Tomku, przeczytam.
Bogumił niestety... Niecałe 2 tygodnie po Kornelu Morawieckim zmarł były minister Szyszko
A co z Jarkiem?
Nuncjusz jakim Jarkiem?
Tom Bordo z Prezesem
Tom Bordo A co to ma wspólnego z tematem?
Nuncjusz no a czemu w ogóle teraz o nim wspominasz? Nie rozumiem
Tom Bordo bardzo go lubiłem
Pięknie płynie, jest lirycznie, ale... skoro zacząłeś na poważnie, a widać, że w duszy Ci gra pięknie, to musimy nad rymem popracować, bo to kuleje.
Nie może być ;;odczuwają - układają'' - to rym gramatyczny. Od takich się ucieka. Poczytaj o tym, naprawdę warto.
Betti, popracuję nad nim.
Dawno już przeminął czas letnich uniesień,
krajobraz zmieniła złota polska jesień.
Biedronki na zimę zmieniły swe kropki,
a na polach trwają ostatnie wykopki.
Z nostalgii za latem wiatr rzewnie powiewa,
liście cicho łkają na zmarzniętych drzewach.
Księżyc noc rozjaśnia srebrzystą poświatą,
po łąkach się snuje cudne babie lato.
Zziębnięty zajączek po lesie się błąka,
szronem się pokryła ukwiecona łąka.
Jesienne słoneczko coraz krócej świeci,
już nawet pająki zwinęły swe sieci.
Pracowite pszczółki już robią zapasy,
szykując spiżarnię na zimowe czasy.
Ci, dla których jesień to nie czas radosny,
wciąż żyją nadzieją, że byle do wiosny.
Był tylko wiersz, teraz tekst nabrał objętości - pewno było kopiuj/wklej - skądś. Ozar wrzucił to i tu przybyło...
Ot, masz zagwozdę Janku. Podyskutuj o tym Halmar w kurniku u Nuncjusza.
Nie potrzebnie do wiersza dorzuciłeś artykuł. Ocenię jedno osobno, a drugie osobno.
Oki, chciałem odpowiedzieć Ozarowi na bieżąco, bardziej na podstawie chłodnej analizy historycznej, która jest niezbędna do badania tej legendy Robin Hooda.
Jeśli chodzi o artykuł to jest to być może twój najlepszy tekst; dobrze napisany i pokazujący, że masz duża wiedzę w temacie. 5
Tak jak powiedziałem zainteresowała mnie historia starożytnego Rzymu od paru lat, a przy tym trochę przeczytałem książek o historii Anglii.
Jęli chodzi o wiersz to sympatyczny, ale nieco dziecięcy.
Dziękuję
Robin nie wzbudzał sympatii. Nie dziwię się, z reguły rewolucjonistów się nie lubi; dopiero potem powstają o nich legendy.
Anglia kojarzy się z dobrobytem i stabilnością? Chyba nie...
To zależy. Teraz widać, że to pozory, nienawiść między patriotami i internacjonałami dokładnie taka sama jak u nas.
Widzę, że zacząłeś wręcz ad malum.
Te ponad dwa tysiące lat nakładania się na Brytanię różnych ludów jest widoczne choćby w geograficznym rozkładzie głosów brexitowych
Ciekawie opisujesz kawałek historii. jak widzę dość bliskie są tobie takie klimaty. Może napisz coś o średniowieczu? Może o Inkwizycji i paleniu na stosach, bo o tym też krąży mnóstwo bzdur w internecie. Bla mnie angole to taki dawnych wspomnień czar, czyli były czasy, kiedy byli jedną z największych potęg na świecie. Później tak od II wojny Wielka Brytania przestała być wielka i została się tylko Brytania. Niestety jak mi się wydaje Anglicy chyba tego jeszcze nie zrozumieli i nadal mają się za coś w rodzaju imperium, a tak na prawdę sa średniakiem w Europie. Jednak ta duma i już teraz sztuczna wielkość nadal w nich żyje, co widać choćby po Brexicie.
Może to gra nie warta świeczki, ale starałem się możliwie historycznie nakreślić historyczne tło powstania historii Robin Hooda. Bardziej położyłem akcent na aspekt narodowościowych, niż socjalny, który został dorobiony znacznie później. Coś było na rzeczy, bo plemiona germańskie nie pogodziły się łatwo z inwazją Normanów. Zresztą Wilhelmowi Zdobywcy nie udałoby się być może podbić Brytanii, gdyby nie to, że została ona wówczas zaatakowana z dwóch kierunków, z północy przez duży desant Wikingów. Zanim doszło do bitwy pod Hastnigs gdzie zginął Harald I stoczyl on wcześniej bitwę z Wikingami na północy, którą wygrał. W ciągu kilku dni błyskawicznie przemieścił wojska o kilkaset kilometrów na południe, niestety ta druga bitwa potoczyła się nieszczęśliwie i poległ. Ot przypadek, który zaważył na obliczu dzisiejszych Angoli.
Bez tego objaśnienia przydługiego mało kto chyba zorientowałby się o co chodziło w tym konflikcie Anglosasów z Normanami.
Zresztą historia WB jest i tak dodatkowo skomplikowana bo na bohaterów biorą sobie postacie z historii walk Celtów z Rzymianami. Pisałem o tym kiedyś, tylko wtedy nie wzbudziło to większego zainteresowania, obok mostu Westminsterskiego stoi pomnik celtyckiej królowej Boudiki (Buduki), która zniszczyła instalacje rzymskie w całej południowo wschodniej Anglii podczas powstania w latach 60 - 61 po Chrystusie.
http://www.opowi.pl/zemsta-boudiki-a35515/
Tu jeszcze muszę dodać że w ciągu 2 tysięcy lat na wyspach trzykrotnie doszło do wymiany i wymieszania ludności. Początkowo zamieszkiwali wyspy wyłącznie Celtowie, gdy Juliusz Cezar zniszczył ich w Galii dzisiejszej Francji kolejni cesarowie dokończyli dzieła w Brytanii. Przez cztery stulecia dominującą warstwą byli Rzymianie, później ostatecznie Celtów zniszczyli Anglosasi czy plemiona germańskie z kontynentu, a ostatecznie z nimi rozprawili się Normanowie, którzy władają wyspą od tysiąca lat. Mimo to ślady celtyckie są na wyspie trwałe w Szkocji i Walii nieco mniej, nie mówiąc o Irlandii, której Rzymianie nie podbili.
Jak fajny temat do dyskusji to ten pseudohistoryk tu nie orzylezie bo nic do powiedzenia nie ma.
Polak zabija Żyda i przerabia go na ciało Jezusa
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
żyd haruje
żyd oszczędza
modli się gorliwie
wokół zazdrość
piętnowanie
patrzy polak chciwie
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
lubią pić
lubią jeść
lubią się zabawić
szablą machną
głowę ciachną
racz nas boże zbawić
racz też żyda zabić!
24.08.2019-18:...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania