Byle do wiosny
Dzisiaj powinien być czas przeznaczony na rozpamiętywanie. Na zastanowienie. Nie nad innymi, lecz nad sobą. Nad tym, gdzie jestem, jaki jestem, dokąd idę. Że jestem mniej cudowny, niż sądzę. Że mam wady.
Dzisiaj powinien być czas na pytania owocujące postanowieniami. Postanowieniami - obietnicami. Przysięgami dawanymi sobie. Deklaracjami wcale nie pustymi. Poprawy, zmiany mentalności. Zrozumienia, że oprócz moich przeświadczeń, są INNE.
Jednak, czy podobny czas był kiedykolwiek? Głęboki, poważny, a zwłaszcza - długotrwały? Przekraczający naskórkowe obyczaje?
Mówię o przeżyciach zapominanych zaraz po ustaniu smutku. Mówię o powierzchownych odczuciach. O naszej etycznej zapaści.
W zamian dysponujemy histerycznym przeginaniem pały. Przeginanie to polega np. na nieustannym podróżowaniu pomiędzy Scyllą a Charybdą. Na ciągłym popadaniu ze skrajności w skrajność. Polega na ogłaszaniu albo narodowej żałoby, albo raptownej skruchy okraszonej pozornym wybaczeniem.
*
Po turze chwilowego zbratania, tłuczemy się nadal, bezustannie dokonujemy ocen, ferujemy wyroki na współbliźnich, wyrzynamy w pień swoich i nie swoich, szczujemy się nawzajem, urządzamy sobie zawody, rankingi, festiwale i konkursy na donosiciela roku, lub na najprzystojniejszego durnia. Jak w fredrowskiej Zemście, zawieszamy na kołku swoje przyrodzone pieniactwo, zawiść i nieufność, bo obowiązuje nas rzewne i naskórkowe przykazanie: ZGODA.
*
Ilu nas jest? Zawiedzionych, przygnębionych, sfrustrowanych? Rozczarowanych SOBĄ zwłaszcza? Tym, cośmy SOBIE wyrządzili?
Ilu nas pluje sobie w brodę, gdy słyszy o aferach i zawirowaniach, o wyczynach naszych elit, tych lokalnych i tych ze szczebla, klucza i grzędy, ilu nas wstydzi się za arogancję władzy, śmieje się z politycznych tańców na rurze, ma dosyć szambelanów, baronów, dyplomatów z Koziej Wólki, lewych magistrów i kombajnisty – profesora?
W czym uczestniczymy, za jakie grzechy, kto nas pokarał brakiem rozsądku, tym, że zamiast oleju w głowie, mamy radosny luzik, odwieczne JAKOŚ TO BĘDZIE, chamskie odzywki, buńczuczną demagogię zwieńczoną pogardą?
Codziennie bombardowani jesteśmy informacjami wywołującymi w nas poczucie psychicznej zgagi. Utwierdzającymi nas w kompleksach. Nie - leczącymi z nich i oczyszczającymi, ale – trującymi.
Dowiadujemy się na przykład, że ten, którego podziwialiśmy, był małym człowieczkiem, a wielkim donosicielem. Słyszymy bzdury o Brzechwie, Miłoszu, Herbercie. Na ich temat wypowiadają się moralne wypierdki znające się na literaturze tak samo rewelacyjnie, jak wilk na astronomii.
Mamy ceny jedne z najwyższych w Europie. Za to pensje jedne z najmniejszych. Ten problem nas jednak nie obchodzi. Tak jak nie obchodzi nas PUBLICZNY DŁUG.
Zagadnień zwisających nam jak kilo kitu na agrafce mamy zresztą w bród. Ale, jak to naród śniętych ryb i śpiących rycerzy, wolimy się kłócić, wytykać sobie to, która partia, która elita, z lewa, z prawa, bardziej się upaprała, więcej się zeświniła…
Wolimy pieprzyć o religii dla trzylatków. A także z furiacką satysfakcją i patologicznym upodobaniem, wolimy niszczyć pozostałe autorytety, wchodzić, lub wychodzić z koalicji i rżnąć głupa narzekając na kaprawy los...
Komentarze (56)
"Dzisiaj powinien być czas przeznaczony na rozpamiętywanie. Na zastanowienie. Nie nad innymi, lecz nad sobą. Nad tym, gdzie jestem, jaki jestem, dokąd idę. Że jestem mniej cudowny, niż sądzę. Że mam wady." Na początek że to sobie w końcu to sobie uświadomiłeś. Czytam dalej...
*gratuluję oczywiście :)
Zachodzi w tobie głęboka zmiana na lepsze, jeszcze trochę i możemy zostać kumplami.
Jeśli potrzebujesz przewodnika duchowego to chętnie służę pomocą :)
obejdzie się, niezly. Zajmij się duszpasterstwem dla zboków.
Nie jestem twoim wrogiem póki ludzi nie segregujesz
Chociaż powiem tobie szczerze że z Żydami trudno mi interesy robić, przy czym zaznaczam że nie jestem rasistą, ot trudni partnerzy handlowi
Ty nigdy nie miałeś zboczonych myśli?
Przelecieć żonke od tylnych drzwi albo sąsiadkę ;) ?
No i znowu nie ma nic na pis, tylko tak ogólnie wszystkim się oberwało. Czuję się zawiedziony.
ja nie jestem zawiedziony. Wszystkim się należy, ale Pisowi więcej.
miałem, jednak nie chwaliłem się
Ja sobie pierdolnąłem na plecach tatuaż z gościem co zjadła na raz 50 jaj, żeby nie zapomnieć kim jestem, znasz ten film z Paulem Newmanem?
*zjadł
Groźne dla oszołomstwa są twoje dywagacje. Stawiasz im przed ryje lustro, a oni je wolą w korycie.
Duszpasterz od zboków powinien mieć etat w radiu Maryja i nieustający dozór służb psychiatrycznych.
Może jakaś opaska elektroniczna?
Pandebilu skąd ta irytacja?
Niezły psychol ?
pandebilu Do budy burek XD
Niezły psychol ???
pansowa grzeczny piesek
Niezły psychol ???
pansowa Chcesz kość do obgryzienia?
Niezły psychol ????
pansowa Najpierw daj głos burek :)
Niezły psychol ????
pansowa Masz szmakosa i do koja raz dwa!
Niezły psychol ????
To co pan czujesz, panie nerwinka jest zupełnie naturalne, każdy któregoś dnia pojmie że przestaje nadążać za światem jakby skręcał w inny rozjazd na skrzyżowaniach życia. Sposób w jaki pan to ujmujesz, rodzi w głowie myśl iż nie chcę dożyć tych lat...
Ja dla przykładu czuję iż energia świata zaczyna mocno dmuchać w skrzydła moje i mi podobnych...
Czyli coraz więcej jest idiotów??
pansowa podaj łapę!
Niezły psychol ?proszę?
pansowa grzeczny reksio, teraz waruj !
Niezły psychol ????
pansowa Jak teraz z tobą piszę czuję sie niczym Brad Pitt w "Pewnego razu w hollywood"
Niezły psychol ??
pansowa Pamiętasz jak karmił psa?
https://www.youtube.com/watch?v=eMeyp_YWVv8
Niezły psychol ???️
pansowa Widzisz jaki jesteś słaby czesio?
Niezły psychol ????️
pansowa https://www.youtube.com/watch?v=VX55k3me3Yg
Niezły psychol ????
Panie nerwinka, a próbowałeś Pan psychodelików?
sami lekarze, farmaceuci i nobliści....
Akwadar Czym chata bogata Mi casa es su casa ;)
https://www.youtube.com/watch?v=wdYj2be5GCo&t=1s
Akwadar wodniak, chyba nigdy tu nie było nicku tak idealnie pasującego do klienta jak ten nad tobą?
pansowa Tacy ludzie przecierają szlaki człowieczeństwa dla następnych pokoleń ;)
Niezły psychol ????
Myślę że komentarze niestety wpisują się w ten świat, o którym piszesz. Tak na marginesie nie ograniczaj się do naszego podwórka. Wszędzie na swój sposób podobny syf.
Pozdrawiam
Józef Kemlik, Josephem Goebelsem komentarzy to ty nie jesteś ...
Takie zachowania mamy zakorzenione w mentalności.
Z lubą łatwoscią oceniany, wytykamy i poniżamy.
To sie bierze z naszego narodowego kompleksu i jest sposobem, żeby zrobić sobie tło, które nam zasłoni własne wady.
Kurcze, wystarczyła by kapka oleju i niewiele więcej uprzejmości.
Poncki
beczka oleju i tona uprzejmości
I wagon psychotropów dla niektórych.
Bardzo mądry tekst.
Czegoś tak mądrego i oryginalnego to nawet ja nie potrafiłabym napisać. Daję 5 na zachętę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania