Byle jakie
jakby ktoś granitową płytą zamykał niebo...
z chmur ciemnych zimny grobowiec
brakowało mi powietrza w płucach
i znowu umarłam wczoraj wieczorem
zbladłam świtem na twarzy
z pustką oczu dosięgnęłam sufitu
w brzasku mieniąc się spływały mi łzy
dzisiaj wczoraj jutro tak dzień po dniu
chce rozplątać swoje palce z twoich
już mnie nie ma w byle jakich wersach
zaglądasz jeszcze mi w oczy
sprawdzasz czy jeszcze tam jestem
Komentarze (4)
trza się rozplątać
głowa do góry, to ta pogoda, polecam swoje dzieło ostatnie, może pomoże rozplątać ręce
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania