byłem blisko

bez hajsu w kapsach

wiem nie będę w stanie napocząć dnia

chrupać kawał po kawałku

jak chleb

przy sklepie kilku ja ich znam

porzeczkowe wino

w dłoniach puste znicze zamiast kieliszków

polewają

połowę na podłogę

przeżyci trzęsą im się dłonie

nie zazdroszczę ubolewam

jak człowiek może uczynić się kaleką

byłem blisko było wszystko jedno

kilka osób pomogło

pożegnałem się z nałogiem

nie czyń siebie wrogiem samego siebie

są ludzie jacy są

warto ich kochać warto być sobą

nie patrzeć w dno butelki

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates tydzień temu

    Celna puenta jak i cały tekst.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania