byłem tegoż świadkiem
pamięć dosięgnie każdego, nawet dziecko wbite w łupinę -
jego palenisko czujne. i ostatnim jest obraz, tak jak
pierwszym brak wspomnienia - wszystko poza staje się kształtem.
jej dni płodne. spojrzenie. wtedy, gdy pierwszy raz próbowałem
zajrzeć pod bluzkę - pole bawełny stało się ciałem, a w nim mój dotyk,
moja melancholia. wkrótce bezskuteczne wołania, obrzęk i odma.
dziurawe jaskółki topiące się w powietrzu. pierwsze nad pierwszymi.
i ten ból, swąd starczy - otworzone kości. postęp, który nie postępował.
spisek. brak braci i sióstr - w zamian czucie i zmysły. pustka skorup.
byłem tegoż świadkiem.
Komentarze (4)
Super styl. Dziurawe jaskółki topiące się w powietrzu wydają się trochę przesadne, ale robią wrażenie. Pierwsza strofa najbardziej. Jego palenisko czujne – extra, extra.
Pozdrawiam ?
Cześć, dziękuję bardzo za czytanie i zostawienie po sobie śladu. Pozdrawiam również :)
Unikatowe ? Podoba mi się taki styl pisania, nad którym można sobie podumać
Dumanie, to moja specjalność :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania