Byłeś.
Byłeś dla mnie jak zachód słońca nad jeziorem.
Jak bezpieczna przystań,
miejsce, w którym mogłam złapać oddech.
Byłeś melodią, którą znałam na pamięć.
Byłeś jak taniec w deszczu,
byłeś głosem, który dodawał mi sił.
Osobą, której dałam naładowany pistolet,
aby mogła mnie obronić.
A gdy się odwróciłam,
usłyszałam strzał.
Nie poczułam już nic.
To nie wróg nacisnął spust.
Komentarze (1)
Interesujący nick.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania