Byłeś
Żałuję, że cię poznałam,
choć to była twoja wina.
Żałuję, że się zakochałam,
choć nie byłam jedyna.
Tak bardzo mi brak
wolności smak
zabrałeś mi,
uwierzyłam ci.
Ale to już koniec.
Napisał o tym brukowiec.
Uwolniłam się,
nie kocham cię!
Żałuję, że cię poznałam,
choć to była twoja wina.
Żałuję, że się zakochałam,
choć nie byłam jedyna.
Tak bardzo mi brak
wolności smak
zabrałeś mi,
uwierzyłam ci.
Ale to już koniec.
Napisał o tym brukowiec.
Uwolniłam się,
nie kocham cię!
Komentarze (10)
Fajny wiersz. 5
Widać jakiś anonim musiał zaniżyć 4 ocene. Ale bez nich nie było by opowi.
Nie przyjmuję się anonimami ;)
Cieszę się, że nie przejmujesz się anonimowymi ocenami. Ja jednak chyba zmartwię Tinę, bo też tutaj zostawię czwórkę, aczkolwiek przynajmniej jakoś ją uargumentuję :) Moim zdaniem niepotrzebnie wkradł się tu rym, nawet jeśli niedokładny. Sprawia, że tekst wydaje się lżejszy, ale w takim negatywnym znaczeniu, nie powinien być taki, co najbardziej potwierdza ostatnia strofa - wyszła moim zdaniem zbyt luźna jak na początkową powagę i emocjonalność. Oczywiście można się z tym nie zgodzić, tak po prostu sugeruję. Ogółem jednak mi się podobało, więc spokojnie :)
Przyjmuję Twoją opinię, dziękuję :)
Wiersz podoba mi się, fajnie zrymowany, 5
Miło mi, że zajrzałaś :)
Krótki wierszyk, bardzo przyjemny. Dobrze, że niektórym osobom udaje się wyjść z toksycznej miłości... Inaczej miłość to piekło i cierpienie. 5
Uważam, że druga zwrotka jest lekka jak refren ;) Zgadzam się z Tobą. Lepiej jest odejść niż mieć piekło na ziemi.
Podobał mi się :) spoko wiersz :)
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania