byłeś wczoraj u mnie

spałam po dwóch tabletkach. masz obawy aby znów obudzić nowe. nowego nigdy za wiele. według ciebie powinnam. całe moje życie ciało i umysł użyźniać czyjąś ziemię. tak się ponoć kocha mocniej niż ty? wiem pisałeś że używam sobie i pozwalam na. na pewno byłeś? bez spowiedzi zapowiedzi nie. chciałam powiedzieć że w lipcu na tym twardym stole operacyjnym mówiłam do ciebie cicho. widziałeś jak później kupiłam złoty krzyżyk. sprzedałam go za cenę kolejnego dnia. z tobą. to jakaś iluzja.

namaścił mnie olejem. lekarz. kiedy jedna mała żyłka uciekła. zrobiłam się cicha. przy czwartym szwie wewnętrznym. to nie była śpiąca owieczka. lekarz krzyczał a we mnie zakochał się

blady ze strachu jesus

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Pulinaaa 8 mies. temu

    Marzena ty masz chyba brakj

  • Marzena 8 mies. temu

    Pytasz więc odpowiem. Nie mam braków wręcz przeciwnie. Mam coś czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. I po prostu wciąż pragnę

  • Mona Demona 8 mies. temu

    Bardzo gęste i niepokojące — jak zapis z pogranicza snu, traumy i spowiedzi. Podoba mi się zestawienie języka medycznego z religijnymi obrazami. Zastanawiam się, co w tej relacji jest prawdziwe, a co tylko projekcją. 4

  • Marzena 8 mies. temu

    To wspomnienie mojej operacji. W lipcu coś się wydarzyło i nie powinnam zapominać że uratowali mi życie i że prosiłam Boga aby nie pozostawił mnie przy życiu jeśli zostanę warzywem. Wysłuchał mnie. Później piszę wiersze jakby wbrew jego woli, jakiś bunt matrioszki bo jak to nazwać. Pamiętam jak pierwszy raz od wielu wielu lat płakałam przed szpitalem. Siedziałam po wypisie na ławce o nie mogłam uwierzyć że... Czy był wtedy ze mną Bóg. Czy patrzył. Operacja ze znieczuleniem ale musiałam być przytomna i kazali mi dużo mówić. Po godzinie coś się spierdloliło. Chyba dwadzieścia szwów wewnętrznych. Słyszałam krzyk lekarza i w ogóle nie czułam lęku. Są chwile kiedy nie ma obaw i dlaczego? Powinnam mu podziękować. A dzisiaj tłumaczyłam muzułmaninowi jak ważne jest Boże Narodzenie. Jakbym sama chciała w to uwierzyć.

  • Mona Demona 8 mies. temu

    Marzena Dziękuję, że to opisałaś. W Twojej odpowiedzi czuć, jak blisko byłaś granicy — i jak skomplikowane uczucia zostają po czymś takim: wdzięczność, bunt, pytania. Dla mnie Twój tekst bardziej mówi o pamięci ciała i o tym, że po ocaleniu trzeba jeszcze nauczyć się żyć. Cieszę się, że jesteś — i że piszesz, nawet jeśli to czasem bunt.
    🩷

  • Marzena 8 mies. temu

    Mona Demona tak ciało pamięta. nie miałam zamysłu aby o tym pisać. samo wyszło:)) nie mogłam na siebie patrzeć.

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Umieranie też może sprawiać przyjemność...

  • Marzena 8 mies. temu

    Ty tak piszesz z doświadczenia:) zastanawiam się dlaczego nie byłam wystraszona i pełna lęku. Widziałam śmierć. Nie swoją oczywiście:) wybudzili go ze śpiączki i zdążył się pożegnać. To było dziwne. W sumie to wisiało mi co robią. Chciałam zapalić i cała ta operacja to był cyrk. Muzyka na full głupie żarty nawet o seksie. Coś tam przeklinałam itd. Potem na sali pooperacyjnej krzyczałam że jestem głodna. Bo byłam głodna i to bardzo.

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena a oni to pewnie mieli w dupie?

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena "Można czerpać przyjemność z własnej potencjalnej śmierci" Wiktor Suworow

  • Marzena 8 mies. temu

    Don Chujan nie. nieieli w dupie. czułam ich ciała na sobie. przejebame jak mnie trzymali

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena to jakby próba zbiorowego gwałtu?

  • Marzena 8 mies. temu

    Don Chujan coś jakby. nie porównam bo jakoś zbiorowy gwałt misie nie przytrafił. ale ta muzyka ich żarty . Wyzwałam ich od rasistów

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena NIe fizycznego, ale mentalnego na swobodzie poruszania włanym ciałem ;)

  • Marzena 8 mies. temu

    Don Chujan daj spokój wiesz jak działa takie znieczulenie:)

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena, tak znieczulanie się bywa bardzo nieprzewidywalne momentami

  • Marzena 8 mies. temu

    Don Chujan masz rację 🙂 ale ja tak lubię

  • Don Chujan 8 mies. temu

    Marzena, pisanie poezji polega na nieprzewidywalności myśli które prowadzą do napisania tekstu ;)

  • Marzena 8 mies. temu

    Don Chujan owszem jak piszę to nigdy nie wiem o czym piszę po prostu chcę aby te słowa wyszły i potem jest lepiej spokojniej

  • Marzena 8 mies. temu

    Nie mieli*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania