kamień
nad rzeką
ogień, który paliliśmy
spopiela ciszę
wiatr przesuwa nas
bliżej milczenia
popiół przy brzegu
ostatni żar śladów
nie należy już do nas
to, co po nas
co doprowadza mnie
do obłędu
zdejmuję z szyi
i topię w rzece
byliśmy ogniem
nad rzeką
ogień, który paliliśmy
spopiela ciszę
wiatr przesuwa nas
bliżej milczenia
popiół przy brzegu
ostatni żar śladów
nie należy już do nas
to, co po nas
co doprowadza mnie
do obłędu
zdejmuję z szyi
i topię w rzece
byliśmy ogniem
Komentarze (21)
Wspomnienia, topienie... Nie znikną. Ale staną się znośne.
Najs.
Jag, niech się stanie. Jakkolwiek...
Dziękuję, że czytasz.
Dusza, mój kot nie chce żebym napisała Ci komentarz. Łapa jego lata. 😆
Z kamienia kaczka wypłynie. Nie wszystko da się spalić, czasami oczyszczenie ogniem jest skuteczniejsze.
Nie wiem, czy to kot, czy fajka — pogubiłam się, palić czy nie 😄
Ale jak tylko przychodzi wiosna, od razu mam ochotę na ognisko nad rzeką. Uściski.
Jak zwykle klimatycznie, płynie naturalnie i zostawia po sobie taki cichy, wygaszony ślad.
Dzięki. Chyba najbardziej zależy mi właśnie na tym „cichym śladzie”.
"popiół" nie wiarygodne że to tak bardzo melodyjne słowo, a co do "ognia" czasami musi się zgasić, bo zamiast ogrzewać to dusi dymem, truje i nie pozwala na wzięcie pełnego oddechu...
„popiół” rzeczywiście dobrze się niesie
a z ogniem masz rację, czasem trzeba go zgasić, żeby w ogóle dało się oddychać
Dziękuję za komentarz.
Ogień zostawił ślad i zgasł, pora na kolejny, obłęd nie potrzebny, pozdrawiam
Absens
zanim…
myślę, że warto się z tym zmierzyć
i poukładać trochę siebie.
Świetny wiersz, bo nie ma tutaj ani słowa za dużo, niczego też nie brakuje. Najbardziej uderza we mnie prawda, czuć, że jest autentyczny, niewydumany.
Bardzo.
Roma, dziękuję.
To chyba najlepsze, co można usłyszeć o wierszu
Bardzo osobisty, a zarazem ponadczasowy przekaz obrazów kojarzonych z przemijaniem.Kamień już nie taki sam nad rzeką życia. Uniesiony przez żywioły potrafi ożyć i popękać, tworząc niezakończone linie czasu.
Miłego dnia
Dziękuję Pasjo. Podoba mi się to spojrzenie z kamieniem i liniami czasu.
Miłego
Czyżby kamień u szyi?
Masz taki swój styl, nie naśladujesz nikogo, czerpiesz inspirację z własnych przeżyć
dlatego jest to autentyczne.
Asteria bardzo dobrze odczytałaś.
A co do stylu... piszę tak, jak umiem i jak czuję. Dziękuję za piękne słowa.
Aż 17 ocen, moja jest 18, to strasznie dużo, to dowód, że docierasz do wielu i zostawiasz swój ślad...
Pozdrawiam.
Aisak, nie patrzyłam na to w ten sposób.
Chyba naprawdę ślady są ważniejsze niż liczby.
Dziękuję. Dziękuję za obecność.
potwierdzam - i ja dam 5😎
Jimmy, trochę się już oswoiłam. Początki były trudne :D dziękuję
Dusza_boli - skromność 😉👍
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania