Było, jest i będzie
Nie ma wyraźnie zaznaczonego początku, ani też końca.
Nie ma narratora, bo nie ma wyjątku, który tylko by obserwował.
On też przeminie, jak obserwowani.
Tylko jedna rzecz trzyma tu wszystkich w zawyżałej pętli od setek lat.
Poczuje nadziei w uczuciu bezsilności, ma wpływ na wszystko.
Nie łagodzi ran, stwarza pozory.
Trzyma przy życiu, ale i zabija.
Pokazuje prawdę, odkrywa kłamstwo.
Jest bezlitosny i skrupulatny, ale taki być musi.
Nie ma od niego wyjątków, nie ma ubłagania.
Jest radość euforia, ale i żałość i smutek.
Wyzwala to co w nas najlepsze ale i to co najgorsze.
Nie przyjmuje próśb błagań, ani nawet modlitw.
Nie potrzebuje pozwolenia, sam się wkrada.
Jest sekundnikiem, jest minutnikiem, odlicza godziny, dni , tygodnie, miesiące, lata, wieki, tysiąc lecia.
On zawsze zostanie, nigdy nie przeminie.
Ale to co zostawi za sobą, już nigdy nie wróci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania