Bywam
emocjometr bije po oczach
czerwienią
wytrzymuję tylko do połowy siebie
w wymuszanych grzecznościach
kokardkach i dygnięciach
plisach salonowego języka
w umizgach fortepianu w białym kołnierzyku
łokciach przy sobie
i dekolcie po uszy
by żyło się gładko
im
aż moje imię
pod stołem
pod szemraną długością sukienki
tupnie nóżką
w glanach
nadciągam…
Komentarze (15)
w umizgach fortepianu
w białym kołnierzyku
łokciach przy sobie"
Jejuuu, ja ostatni oraz glany na nogach miałam prawie 20 lat temu..
Proszę czekać.
Aktualizacja 99%...
Nie wyłączaj zasilania.
Ps. te pozory taaak mnie irytują..!
Dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania