Bywam

emocjometr bije po oczach

czerwienią

 

wytrzymuję tylko do połowy siebie

w wymuszanych grzecznościach

kokardkach i dygnięciach

plisach salonowego języka

w umizgach fortepianu w białym kołnierzyku

łokciach przy sobie

i dekolcie po uszy

 

by żyło się gładko

im

 

aż moje imię

pod stołem

pod szemraną długością sukienki

tupnie nóżką

w glanach

 

nadciągam…

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • Jimmy 2 miesiące temu
    👏5/5
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dziękuję Jimmy :)
  • Roma 2 miesiące temu
    Podobasz mi się w takiej odsłonie :) najbardziej fragment "plisach salonowego języka
    w umizgach fortepianu
    w białym kołnierzyku
    łokciach przy sobie"

    Jejuuu, ja ostatni oraz glany na nogach miałam prawie 20 lat temu..
  • Polaroid 2 miesiące temu
    heh.. dzięki :D
  • AlexHalley 2 miesiące temu
    4/5 👍🏻👍🏻
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Miło mi, dziękuje.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Nowa wersja.

    Proszę czekać.

    Aktualizacja 99%...

    Nie wyłączaj zasilania.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    idealnie ;)
  • Marzena 2 miesiące temu
    Super
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dzięki!
  • Marzena 2 miesiące temu
    To tupanie nóżką 🥳🥳 jest ok. Ale kto chciałaby dostać kopa jak ubierzesz glany 😂
  • Sokrates 2 miesiące temu
    "aż moje imię pod stołem pod szemraną długością sukienki tupnie nóżką"- obrazowe i oryginalne. Podoba mi się ten opis buntu na sztywne normy, pozory.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dziękuję.
    Ps. te pozory taaak mnie irytują..!
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Świetne! Również bywam.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Rozumiemy się zatem.
    Dzięki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania