bywialnia

wpadła na moment

aż rozmówca wymownie spojrzy i będzie

trzeba wrócić by przytaknąć

dobrze że tu zawsze otwarte

 

czuje na sobie wzrok wczorajszej

jest pełen wyrzutu że przerwie jej w pół

trwania

 

przy barze siedzi ta którą już była

domalowuje cienie pod oczami

papierosy popija wódką

zerka na nią znad lusterka 'to twoja wina'

 

miała odpocząć rozjaśnić umysł

we własnym choć chwilowym wielobycie

czuje się jak intruz niechciana

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Grafomanka rok temu
    W jednej skórze ciężko i nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak czują się ludzie o wielorakich osobowościach... to dopiero musi być jazda...
  • Roma rok temu
    To musi być bardzo trudne. Dziękuję, że zajrzałaś i za komentarz.
  • Grisza rok temu
    Bardzo sugestywnie napisane. Czuję się tak, jakbym siedział tam w kącie i przenosząc się w czasie obserwował kilka scen na raz. Świetne!
  • Roma rok temu
    Cieszę się, że do Ciebie trafiło. Dziękuję za pochylenie się nad tekstem.
  • piliery rok temu
    Podoba mi się. Zabieg zmiany czasu nieco zaskakuje ale tworzy odpowiedni klimat.
  • Roma rok temu
    Bardzo mi miło w takim razie :) Dziękuję za komentarz.
  • Dekaos Dondi rok temu
    Roma↔Sugestywnie napisane. Tak wielorako. Umysł czasami jest jak sitko. Za dużo możliwości wejść i wyjść, a uciec nie można. Jednak sądzę, że pewnie w takiej sytuacji, istnieje możliwość, że tożsamość,
    która odczuwa, że jest intruzem, tak naprawdę bywa, przynajmniej częściowym zwycięzcą,
    choć jeszcze o tym nie wie:)↔Pozdrawiam🙂
  • Roma rok temu
    Dekaos dziękuję za interpretację, jak zwykle ciekawą i tą nutkę pozytywności :) Również pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania