bywialnia
wpadła na moment
aż rozmówca wymownie spojrzy i będzie
trzeba wrócić by przytaknąć
dobrze że tu zawsze otwarte
czuje na sobie wzrok wczorajszej
jest pełen wyrzutu że przerwie jej w pół
trwania
przy barze siedzi ta którą już była
domalowuje cienie pod oczami
papierosy popija wódką
zerka na nią znad lusterka 'to twoja wina'
miała odpocząć rozjaśnić umysł
we własnym choć chwilowym wielobycie
czuje się jak intruz niechciana
Komentarze (8)
W jednej skórze ciężko i nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak czują się ludzie o wielorakich osobowościach... to dopiero musi być jazda...
To musi być bardzo trudne. Dziękuję, że zajrzałaś i za komentarz.
Bardzo sugestywnie napisane. Czuję się tak, jakbym siedział tam w kącie i przenosząc się w czasie obserwował kilka scen na raz. Świetne!
Cieszę się, że do Ciebie trafiło. Dziękuję za pochylenie się nad tekstem.
Podoba mi się. Zabieg zmiany czasu nieco zaskakuje ale tworzy odpowiedni klimat.
Bardzo mi miło w takim razie :) Dziękuję za komentarz.
Roma↔Sugestywnie napisane. Tak wielorako. Umysł czasami jest jak sitko. Za dużo możliwości wejść i wyjść, a uciec nie można. Jednak sądzę, że pewnie w takiej sytuacji, istnieje możliwość, że tożsamość,
która odczuwa, że jest intruzem, tak naprawdę bywa, przynajmniej częściowym zwycięzcą,
choć jeszcze o tym nie wie:)↔Pozdrawiam🙂
Dekaos dziękuję za interpretację, jak zwykle ciekawą i tą nutkę pozytywności :) Również pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania