bzdety zdeklarowane
nie lubię żuć syntetycznej karmy
uwielbiam gdy szaleją ślinianki
zachwycone zapachem
nie lubię dookreślonej stosowności
wolę jak spódnica frywolnie
łaskocze nogi
wzdragam się przed konwenansem
większościowosłusznym
buzia w ciup i ręce wzdłuż ciała
macham paluchem w bucie
zamiast stąpać pewnie
pobiegnę wężykiem
jak upojony szarak
po trywialnej kwiecistości
będę wyprawiać akrobatyczne łamańce
z nonszalancją zbuntowanego małolata
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania