Californication.
Skoro nie wracasz na noc, zostaw uchylone gwiazdy.
Niech nie mylą mi się już z parafrazami, niech znaczą bałtyk,
tylko dla kogoś niższego.
Jest już znacznie później, jest dwa lata do ciebie,
do nas ponad siedemnaście, jeśli wierzyć przeznaczeniu,
choć przecież ja i tak już tego nie doczekam.
Ja odtajam gdzieś w atmosferze,
skraplając się w ocean, skoro ktoś
zostawił dla mnie uchylone gwiazdy,
a jest niemal ranek.
*płyta zespołu RHCP.
Z cyklu : Nawiasem mówiąc.
Czerwiec, roku pańskiego.
Komentarze (8)
Wspomnienienie,które po kimś zostało takie odczucia nasuwa mi się z twoim utworem 5 zostawiam pozdro 😉.
Pozdro, pozdro, pozdrowionka.
Wiersz Twój jest świetną sekwencją do Californication Red Hot Chili Peppers. Podoba mi się skraplanie w ocean no i uchylony firmament gdzie gwiazdy biegną w przeciwną stronę:) Pozdrawiam.
Dzięki.
Od pierwszego do ostatniego wersu czysta poezja.
Dzięki :)
No, tutaj można się zatracić... brawo!
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania